Artykuł

Sprawdzony partner

Sprawdzony partner

Czy może coś wpływać lepiej na wizerunek firmy i wysoką ocenę jej produktów niż opinia zadowolonych użytkowników? Oczywiście że nie, o czym doskonale przekonuje przykład Bogdana Jasiny, przedsiębiorcy z Metelina na Lubelszczyźnie, który inwestując w budowę i dalszą rozbudowę bazy magazynowo-suszarniczej, konsekwentnie korzysta z usług firmy FRACOP.

Zobacz także: Kombajn do zbioru owoców jagodowych

Prowadząca działalność w zakresie skupu płodów rolnych firma zrealizowała okazały obiekt w kilku etapach - obecnie realizowany jest czwarty, a jego budowa rozpoczęła się w 2007 r. – Działamy w typowym regionie rolniczym, na Lubelszczyźnie, gdzie w ostatnich 15-20 latach radykalnie zmieniła się struktura zasiewów. Wcześniej na naszym terenie dominowały zboża i siało się mało rzepaku oraz kukurydzy, jednak z czasem potrzeby magazynowania tych upraw zaczęły rosnąć – mówi Bogdan Jasina.

Bez uwag, bez usterek

W ramach wieloetapowego projektu postawiono w pełni zautomatyzowaną suszarnię LAW SBC oraz 11 silosów Prive (10 płaskodennych i 1 lejowy) o łącznej ładowności ok. 40 tys. ton, czyszczalnię Denis NSD 2, a także urządzenia spedycyjne - podnośniki kubełkowe, przenośniki łańcuchowe i wybieraki krążące w silosach tej samej firmy. – Suszenie odbywa się w ruchu ciągłym - przy takiej skali działania rachunek ekonomiczny jest nieubłagany.

Przepustowość zależy od rodzaju ziarna - w przypadku kukurydzy suszonej w temperaturze 100-115°C jest to 300-350 ton na dobę, a przy rzepaku czy pszenicy, które suszymy przy ok. 90°C, nawet 1200 ton w ciągu doby. Oczywiście ziarno trafia do suszarni wprost z czyszczalni, żeby nie tracić czasu i energii na niepotrzebne suszenie śmieci. Suszarnie działają na paliwo gazowe lub olej opałowy. W moim przypadku stosuję olej opałowy - palnik ma moc 4,5 MW. Mam jednak wrażenie - patrząc na doświadczenia kolegów - przedsiębiorców, że wychodzi mnie to taniej niż w przypadku gazu – przekonuje użytkownik.

Ponadto podkreśla, że w trakcie eksploatacji nie ma problemu z hałasem lub zapyleniem. Problemem może być co najwyżej jakość dostarczanego do elewatora ziarna. – Jakość ziarna w tym roku jest tragiczna, jedna z gorszych od 30 lat. A że pogoda w tym roku nie była u nas zbyt łaskawa, to i plony są znacznie niższe niż średnia wieloletnia. Pszenica to 5-6 t/h, gdy standardy zaczęły sięgać nawet 9-10 t/h, a rzepak w tym roku to tylko 2-2,5 t/h, kiedy zaczęliśmy się już przyzwyczajać do dwa razy większych plonów – utyskuje przedsiębiorca.

Dobra reklama

Użytkownik podkreśla również wysoką jakość wykonania silosów, które nie dość, że wizualnie prezentują się bardzo korzystnie, to nie dochodzi w nich do żadnych usterek z tytułu ich użytkowania. – Przez lata nic się nie dzieje i właściwie sami - bez serwisu - dajemy sobie radę. Do tej pory awarie omijają nas szerokim łukiem i podejrzewam, że jeszcze przez wiele lat tak właśnie będzie. Widać dbałość francuskich producentów o jakość wykonania. Dobrym...

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express 17-18/2020 - zamów:

bezpłatny egzemplarz prenumeratę


Reklama
Powiązane artykuły