Serwis maszyn rolniczych - Trudne wychowywanie narybku

Serwis maszyn rolniczych - Trudne wychowywanie narybku

„Pierwszą maszynę sprzedaje dział handlowy, a następne – serwis”. Wiele firm działających w branży techniki rolniczej traktuje to jako podstawową zasadę udanego funkcjonowania w tym obszarze. Jak jednak nieustannie podnosić jakość obsługi posprzedażnej, a przy tym umiejętnie uzupełniać kadrę pracującą w warsztatach, gdy coraz trudniej znaleźć cenionych pracowników na rynku? Jednym ze sposobów jest poszukiwanie przyszłych pełnowartościowych mechaników wśród młodzieży szkolnej – na pewno odpowiednim narybkiem są laureaci tegorocznego konkursu „Młody Mechanik na Medal” organizowanego przez PIGMiUR.

Biorąc pod uwagę kwalifikacje pracowników, certyfikaty jakości usług, ilość, zaawansowanie i rodzaj wykorzystywanych w warsztacie urządzeń, ich atestację, ogólny wygląd budynków czy porządek, w funkcjonowaniu wielu serwisów w Polsce zaszło w ostatniej dekadzie wiele pozytywnych zmian. Oczywiście rozwój bazy serwisowej i funkcjonowania serwisu to w dużej mierze zasługa producentów i maszyn rolniczych stale podwyższających standardy w tym zakresie. Najwyższą jakość (potwierdzoną chociażby wyróżnieniem w konkursie „Serwis na Medal” w 2013 r.) prezentuje pod tym względem serwis firmy Agros-Wrońscy, który jest bez wątpienia rozwojowym działem przedsiębiorstwa z siedzibą koło Pajęczna w Łódzkiem. – W tej chwili mamy 20 mechaników, 12 w Strzelcach i po 4 w naszych oddziałach – we Wróblewie i w Szonowicach. Generalnie kadra nam się nie zmienia – mamy mechaników, którzy są z nami od początku firmy i są ledwie kilka lat przed emeryturą. Generalnie jesteśmy otwarci na ludzi, którzy są chętni do pracy i mają wiedzę oraz zmysł mechaniczny. Wśród kadry jest też kilku, którzy byli naszymi uczniami i odbywali. . .

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj wydanie specjalne atr express 21/2018
Zamów bezpłatny egzemplarz / prenumeratę

fot.firmowe

Redakcja ATR

Reklama
Powiązane artykuły