Przyszłość w napawaniu

Przyszłość w napawaniu

Mocnym punktem oferty spółki AMA Poland - należącej do włoskiej grupy AMA - jest segment elementów roboczych do maszyn uprawowych. W tym asortymencie firma stawia na wzmocnione dłuta zębów pasujące do wielu maszyn uprawowych.

Nasza spółka AMA Sara jest producentem elementów napawanych do wielu typów maszyn, potrafiącym szybko reagować na potrzeby rynku. Wykonujemy tego typu elementy robocze również dla polskich producentów - także nietypowe i w krótkich seriach. Naszymi największymi krajowymi odbiorcami są firmy: Mandam, Rolmako i Landstal - wyjaśnia Dariusz Kijoch, dyrektor AMA Poland.

– Mimo epidemii koronawirusa, żadna z fabryk należących do Grupy AMA nie zatrzymała produkcji. Jedyny problem, z którym się borykamy, to mniejsza dostępność materiałów do produkcji. Nie wpływa to jednak w istotny sposób na wydłużenie terminów realizacji, które obecnie są na poziomie 30 dni – dodaje.

Twarde dłuta

Produkowane przez AMA Sara wymienne redlice, o różnym profilu, mają grubość 12 lub 20 mm, a ich korpusy są wykonane ze stali manganowo-borowej 30MnB5, o twardości rdzenia 40 HRC, zawierającej m.in. 1,15-1,45% manganu, 0,4% krzemu, do 0,35% fosforu, 0,27-0,33% węgla i 0,0008-0,005% boru. Dodać należy, że wykorzystywany materiał to stal konstrukcyjna, odporna na zginanie, skręcanie i silne obciążenia, przeznaczona do ulepszania cieplnego, w tym hartowania w temperaturze 860-900°C i odpuszczania w temperaturze 400-600°C, zapewniającego elastyczny rdzeń i utwardzoną powierzchnię zewnętrzną. Co oczywiste, producent napawa powierzchnie robocze dłut węglikami spiekanymi bądź też wzmacnia je wklejanymi płytkami z tego materiału. Efektem tego jest zwiększenie odporności na ścieranie.

– Ze względu na to, że ostatnio mamy do czynienia z suchymi latami, popyt na wzmacniane elementy jest bardzo duży. Argumentem za ich zakupem jest przede wszystkim dłuższy okres użytkowania - w przypadku elementów napawanych, w tych samych warunkach pracy, nawet o 30-50% więcej niż przy zastosowaniu zwykłych elementów roboczych. A skoro tak jest, to każdy producent do którego dostarczamy elementy standardowe, zaopatruje się również we wzmacniane dłuta redlic - asortyment ten to już 10-20% całego wolumenu sprzedaży – przekonuje Dariusz Kijoch.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express 11/2020 - zamów:

bezpłatny egzemplarz lub prenumeratę

 


Reklama
Powiązane artykuły