[ATR] Aktualności technika rolnicza

Polscy producenci - Eksportowe hity

Data publikacji:

Polscy producenci maszyn i urządzeń dedykowanych dla rolnictwa z coraz większą swobodą radzą sobie na rynkach zewnętrznych. Oczywiście największą popularnością technika rolnicza „made in Poland” cieszy się na europejskich rynkach zbytu, ale krajowi producenci wygrywają również nawet w dość egzotycznych z tego widzenia krajach.

Serca rolników zdobywają zwłaszcza hity eksportowe, do miana których aspirują maszyny prezentowane przez polskie marki choćby przy okazji ostatniej edycji Agritechniki.

O większych gabarytach

W przypadku firmy Agro-Masz do miana hitu eksportowego mogą śmiało aspirować maszyny większe gabarytowo, np. brony talerzowe o szerokości roboczej 5 i 6 m. Są to zarazem maszyny z bogatszym wyposażeniem, np. ze spulchniaczem śladów czy siewnikiem poplonów, rzadko wybieranymi w przypadku polskich rolników – tłumaczy Paweł Nowak, właściciel firmy Agro-Masz. Taka sytuacja wynika również ze struktury eksportu producenta ze Strzelec Małych koło Radomska (woj. łódzkie), w której głównymi kierunkami zbytu są rynki zachodnioeuropejskie - Niemcy, Austria i Włochy. Z myślą o klientach w tych krajach Agro-Masz zaprezentował m.in. nowy siewnik Aquila o szerokości roboczej 3 m, nabudowany na agregacie talerzowym. Co ważne, Agro-Masz oferuje możliwość dostosowania maszyny do każdego rodzaju gleby - do wyboru są następujące kombinacje, z: agregatem talerzowym, agregatem talerzowym (szybkim), agregatem zębowym i broną aktywną. Maszyna ze skrzynią o pojemności 1500 l ma aparat wysiewający napędzany za pomocą silnika elektrycznego, w którym wymiana wałka dozującego nie nastręcza większych problemów - daje to szeroki zakres wyboru wysiewanego materiału. Aquila ma też hydrauliczną regulację docisku redlic i głębokości siewu.

Zbiornik zarządzany smartfonem

Tegoroczne targi Agritechnica to już trzecia z kolei tego typu okazja dla firmy JFC Polska, żeby przedstawić swoją ofertę dla rolnictwa. Skoro ta renomowana wystawa to znakomita witryna, aby zaprezentować zwiedzającym z całego świata swoje nowinki produktowe, w szranki te stanęła również firma z Karpina koło Radzymina na Mazowszu, dla której sprzedaż eksportowa to jeden z priorytetów. A czym JFC Polska chce zawojować rynki zewnętrzne? A chociażby szeroką gamą swoich zbiorników do paliwa, wyposażonych w zasilanie solarne. – Jest to pewien upgrade, bo chodzi o produkty, które sprzedawane były już w latach wcześniejszych. Wpisujemy się w trend ekologii, a poza tym pozwalamy wykorzystywać nasze zbiorniki w miejscach pozbawionych dostępu do energii elektrycznej. Wystarczy że powiem, iż dzięki solarom możemy pompować paliwo do 30 min. w cyklu ciągłym – tłumaczy Jarosław Zieliński z firmy JFC Polska. Poza tym najnowszym produktem, wprowadzonym głównie z myślą o sprzedaży poza granicami kraju, jest system telemetryczny Modi Control. – Dzięki niemu możemy on-line kontrolować poziom paliwa, AdBlue czy innej cieczy. Uzyskujemy w ten sposób aplikację na komputer lub na smartfona, do pobrania ze sklepu Play. Aplikacja ta informuje nas o stanie niskim i wysokim w zbiorniku, a także umożliwia zdalne odcięcie pompy. Urządzenie znajduje zastosowanie we wszystkich zbiornikach stacjonarnych o pojemności od 1300 do 5000 l. Urządzenie działa w oparciu o sondę ciśnieniową i zapewnia dokładność do 0,5% – wyjaśnia Jarosław Zieliński.

Rozrzutniki z europejską jakością

Bardzo trudno jest wskazać jeden hit eksportowy w przypadku firmy z tak bogatym asortymentem jak Metal-Fach. – Na pewno jednak warto większą uwagę zwrócić na gamę naszych maszyn uprawowych - np. prezentowany przez nas agregat talerzowy o szerokości 4,5 m, z którymi jakoś szczególnie mocno nie walczymy na rynku polskim, ze względu na panującą w tej grupie maszyn prawdziwą wojnę cenową. W przypadku eksportu, który odpowiada obecnie za około 60% sprzedaży, nie pomaga ale i nie ciąży nam postrzeganie marki, kojarzonej do tej pory jako producent maszyn do producentów zielonki – tłumaczy Mariusz Maziarz, dyrektor sprzedaży i marketingu Metal-Fach. Ekspozycja targowa zdominowana została jednak tym razem przez rozrzutniki obornika - model Taurus typu tandem oraz dedykowany dla największych gospodarstw rozrzutnik jednoosiowy Cerberus o ładowności 18 t. Pierwszy z nich, o ładowności 14 t, wyposażony jest w nowy, wzmacniany adapter poziomy z talerzami do wysiewu wapna, a także zawieszenie tandem na resorach parabolicznych. Czy maszyny te zawojują rynki zewnętrzne? Bez wątpienia są dobrze dopasowane do wymagań kluczowych rynków eksportowych. – Dla firmy Metal-Fach ważna jest sprzedaż do Rosji, ale coraz większe znaczenie odgrywa również eksport do krajów bałkańskich, Węgier, Niemiec, Francji, a także bardziej egzotycznych kierunków, jak Nowa Zelandia czy rynki amerykańskie. Jako producent jakościowo dorównaliśmy już do firm zachodnich i teraz pozostaje kwestia umiejętności sprzedażowych, marketingowych i serwisowych – podsumowuje Mariusz Maziarz.

Przyczepa na sześćdziesiąt kubików

Świętująca niedawno swoje 30-lecie firma Pronar jest trzecim największym światowym producentem kół do maszyn wolnobieżnych. Poza tym jest cenionym na wielu rynkach producentem osi, układów zawieszeń, układów gąsienicowych itp. – Radzimy sobie bardzo dobrze na rynkach eksportowych i ciągle zdobywamy nowe lokalizacje, również w egzotycznych kierunkach. W naszych siedmiu fabrykach mamy olbrzymie możliwości produkcyjne, wspierane - z myślą o eksporcie - przez prężnie działający dział homologacyjny. Obecnie stawiamy na wzrost pozycji na innych rynkach europejskich, głównie Niemiec. U naszych zachodnich sąsiadów jesteśmy drugą firmą jeśli chodzi o rejestracje przyczep, co jest naszym olbrzymim sukcesem – mówi Edyta Dworzańczyk, kierownik działu marketingu firmy Pronar. Tak wygląda stan „na dziś”. Z myślą o dalszym rozwoju na kierunku zachodnim Pronar odświeża swą ofertę, zwłaszcza wśród rozrzutników obornika i przyczep - obecnie asortyment obejmuje ponad 120 modeli maszyn tego typu w różnych konfiguracjach. Producent wiele obiecuje sobie zwłaszcza po multifunkcjonalnej przyczepie T900XL o pojemności 46 m³ (z nadstawami 60 m³) na podwoziu tridem, z adapterem rozrzucającym obornik. Maszyna pozwala na rozładunek towarów poprzez przesuwanie ścianą przednią skrzyni ładunkowej. 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.