[ATR] Wywiady [ATR] Aktualności

Nastroje w Korbanku umiarkowanie pozytywne

Data publikacji:

– Rok 2020 można określić ogólnie jako lepszy niż 2019 r. Sprzedaż wzrosła, choć nie był to wzrost tak dynamiczny, jak się spodziewaliśmy i jak oczekiwała tego cała branża. Sporym wyzwaniem był wpływ epidemii na sprzedaż maszyn. Głównie wiązało się to z ograniczeniem kontaktów bezpośrednich z rolnikami. Wpływ na sprzedaż miały także realizowane programy z PROW – mówi Paweł Korbanek, prezes spółki Korbanek.

Pandemia ogranicza przede wszystkim kontakt bezpośredni handlowców z rolnikami. – Oczywiście kontakty są, mamy telefony, maile, ale taki sposób komunikacji nie zawsze jest optymalny. Staramy się docierać z informacją o produktach i ofertach poprzez portale społecznościowe, szczególnie poprzez YouTube. Nasi klienci są bardzo aktywni w oglądaniu tych materiałów, a także w ich komentowaniu. Ogólnie można powiedzieć, że wpływ pandemii był na sprzedaż, ale nie aż tak duży, jakby się mogło wydawać – twierdzi Paweł Korbanek.

O ile sposoby dotarcia do rolników czy kontaktu ogólnie się nie zmieniły, tak zmieniły się proporcje poszczególnych działań. 

– Kiedyś ważnym tematem były targi, gdy teraz praktycznie ich nie ma. W tym roku mieliśmy dwa miesiące targowe - styczeń i luty. Są to oczywiście bezpośrednie kontakty z klientami, których nic nie zastąpi, są działania reklamowe, mamy w całej Polsce nasze filie z wystawami maszyn, w których rolnicy mogą zapoznać się z ofertą i porozmawiać z handlowcami. Najbardziej zwiększyły się nasze działania w mediach społecznościowych. Przekazujemy naszym klientom informacje na temat naszych produktów, a także wchodzących programów PROW. Pokazujemy testy maszyn, naprawy ciągników czy użytkowników maszyn zakupionych w naszej firmie

– zauważa prezes spółki z Tarnowa Podgórnego.

Z perspektywy firmy Korbanek widać, że nastroje zakupowe są różne, ale nie wynika to z lokalizacji, a przede wszystkim z kierunku produkcji rolnej. 

– Inne nastroje są u hodowców zwierząt futerkowych, inne u producentów drobiu czy trzody, a jeszcze inne u producentów mleka czy wołowiny. Trudno nie zauważyć czynnika związanego z pandemią, ale także chorobami trzody i drobiu. Inne nastroje panują w gospodarstwach opartych tylko na produkcji roślinnej. Nastroje można mimo wielu czynników negatywnych ocenić jako umiarkowanie pozytywne

– przekonuje Paweł Korbanek.

A czy mogłoby je pogorszyć możliwe weto do budżetu unijnego na kolejne lata? – Pewne jest, że pod względem finansowym byłoby to ograniczenie dostępu do środków unijnych w dłuższym czasie, co mogłoby się przełożyć na kondycję finansową gospodarstw, a zatem także na chęć inwestowania. Natomiast ewentualne weto nie miałoby znaczącego wpływu na przyszły rok, ponieważ programy rozpoczęte będą kontynuowane – zwraca uwagę przedsiębiorca.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.