Maszyny z Orientu

Maszyny z Orientu

Gdyby ktoś miał taki kaprys, aby skompletować całkiem solidny park maszynowy z dostępnego na naszym rynku sprzętu produkowanego w Turcji, mógłby to zrobić bez trudu. Firmy maszynowe z tego kraju coraz śmielej wkraczają bowiem na nasz rynek, zdobywając w wielu wypadkach zasłużone uznanie. Przedstawiamy wybrane propozycje kilku reprezentantów tureckiego przemysłu maszyn rolniczych, oferujących technikę, która może znaleźć zastosowanie w każdym gospodarstwie.

Jak się okazuje, z Turcji mogą być nie tylko ciągniki - w tym wypadku stosunkowo dobrze już zadomowione są na naszym rynku Hattaty, lecz także pełen program innych maszyn. Jeśli chodzi o sprzęt zawieszany i zaczepiany, oferty ukazanych poniżej producentów obejmują maszyny praktycznie z wszystkich grup, za wyjątkiem opryskiwaczy, ze szczególnie bogatą reprezentacją asortymentu dla gospodarstw zwierzęcych.

Celikel - wozy na poziomie

Założona w roku 1962 firma Celikel, od dwóch lat posiadająca swoje przedstawicielstwo w Polsce, początkowo zajmowała się produkcją pługów i maszyn uprawowych, by na przełomie wieków wyspecjalizować się w maszynach związanych z produkcją zwierzęcą. W bogatym asortymencie, obok zawieszanych sieczkarni do kukurydzy, wozów asenizacyjnych czy rozrzutników obornika i innych maszyn, nie mogło zabraknąć wozów paszowych, dostępnych w bardzo szerokim wyborze. Firma produkuje zarówno wozy pionowe, jak i poziome. Jeśli chodzi o wozy z pionowymi ślimakami, zwraca uwagę bardzo bogaty wybór tych maszyn, o pojemności już od 0,75 m³ (do 3 m³ są to w zasadzie ręczne wózki paszowe z napędem elektrycznym) do 52 m³.
Ponieważ konkurencja na naszym rynku wozów pionowych jest wyjątkowo duża, producent kładzie większy nacisk na wozy poziome, zwracające uwagę wieloma zaletami oraz atrakcyjną ceną - w porównaniu do podobnych produktów innych marek. W ofercie są wozy Charger H o pojemności od 5 do 14 m³, wyposażone w dwa poziome wały z nożami gwiazdkowymi, obracające się do środka, zapewniające intensywny przepływ i rozdrabnianie oraz mieszanie paszy. System jest na tyle wydajny, że przy załadunku całych balotów do uzyskania optymalnego TMR-u wystarczy tylko 15-20 min (maksymalnie), a przy kiszonce z pryzmy lub silosu - zaledwie - do15 min. Czasu trzeba nawet pilnować i nie mieszać zbyt długo, aby nadmiernie nie rozdrobnić składników.
Oprócz ceny i skuteczności, wśród zalet poziomych wozów jest dobre wyposażenie standardowe, obejmujące m.in. własny układ hydrauliczny (napęd z ciągnika tylko z WOM), wagę z 3 sensorami (na włoskich podzespołach), kosz załadowczy z tyłu do pasz treściwych, hydrauliczną taśmę rozładunkową (do wąskich obór może być wysyp grawitacyjny). Ostatnio firma zmieniła również nieco design i kolorystykę wozów, uzupełniając tradycyjną cytrynową barwę maszyn głęboką czernią.

Hattat nowe otwarcie

To chyba najlepiej znana w Polsce turecka marka, obecna na naszym rynku już od 10 lat, która nie mogła jak dotąd doczekać się jednak przełomu. Od rozpoczętej w roku 2009 współpracy z firmą Pol-Mot, a później z Ursusem, której owocem były trzy Ursusy z serii H - w praktyce 100-procentowe „Hattaty”, po sprzedaż przez ostatnie 3 lata pod własną marką, Hattat ulokował w naszym kraju dobre kilka tysięcy ciągników. Oferta obejmuje traktory o mocy od 60 do 113 KM, polowe z serii T,
kompaktowe z serii C i sadownicze z serii B. Wszystkie oparte są na sprawdzonych, dobrze znanych podzespołach, w tym silnikach Perkins, a więc przyjazne w eksploatacji i łatwe w serwisowaniu.
Wiosną br. Hattat zarządził nowe otwarcie i rozpoczął budowę sieci dilerskiej w Polsce - jest w trakcie poszukiwania głównego dystrybutora. Ze względu na przepisy i kontyngenty ciągniki Hattat trafiały do nas z Węgier, z firmy Lakkos, najlepszego dilera na terenie UE, jako maszyny pierwszy raz zarejestrowane właśnie na Węgrzech, czyli u nas figurujące jako „używane”, mimo że nieskalane pracą. Od przyszłego roku też mają być sprowadzane do naszych bratanków, ale już jako nowe do pierwszej rejestracji. Producent zdecydował się bowiem wreszcie na „scentralizowanie” procedur unijnej homologacji dopuszczającej jego ciągniki do sprzedaży w krajach UE, powierzając to zadanie właśnie firmie Lakkos. O konkretnych liczbach trudno mówić, bo ciągniki przeznaczone do sprzedaży w nowym roku wymagają nowej homologacji, według norm emisji spalin obowiązujących od
1 stycznia. W ramach kontyngentu dopuszczającego starsze silniki można liczyć na pewną partię ciągników spełniających poprzednią normę, ale nie są to duże ilości. Według firmy Lakkos homologacje UE mają być gotowe w grudniu, ale później czeka je jeszcze dopuszczenie przez polski ITD.

Minos agri dla każdego

Jeśli ktoś potrzebuje wozu paszowego o pojemności od 1,5 do kilkunastu m³ - z jednym lub dwoma ślimakami pionowymi lub dwoma poziomymi (promowanymi ostatnio m.in. podczas Narodowego Dnia Mlecznej Fermy), powinien zainteresować się ofertą firmy Minos agri spod Izmiru. Producent ten oferuje jednak o wiele szerszy asortyment maszyn dedykowanych głównie do mniejszych i średnich gospodarstw, także o profilu warzywniczym czy sadowniczym. Ten działający od roku 1959 producent wciąż poszukuje w naszym kraju przyczółków, a na jego maszyny można natknąć się na popularnych internetowych stronach aukcyjnych. Dla przykładu snopowiązałka, z kosą o szerokości 1,4 m, wymagająca lekkiego ciągnika (do 45 KM), na którą zapewne byliby chętni również w naszym kraju - zwłaszcza że oprócz zbóż może zbierać również trzcinę, wiklinę czy zioła - została wyceniona np. na 24 tys. zł.
Choć asortyment obejmuje również szereg maszyn związanych z uprawą, nawożeniem i siewem (coraz chętniej wybierane w naszym kraju siewniki pneumatyczne do kukurydzy), w tym np. interesujący głębosz wibracyjny z redlicą napędzaną od WOM czy duży wybór innych agregatów aktywnych (popularne glebogryzarki międzyrzędowe wykorzystywane np. do truskawek - od 2 do 9 sekcji, brony wirnikowe), najmocniejszą stroną oferty tureckiego producenta wydaje się być w zasadzie kompletna linia maszyn do zbioru zielonek i przygotowywania pasz, tworząca ciąg technologiczny od pola do żłobu. Wśród nich interesująco prezentują się maszyny do zbioru - dostępne w szerokim wyborze kosiarki bębnowe o szerokości roboczej od 1,35 do 1,9 m i dyskowe o szerokości od 1,6 do 2,4 m, a także przetrząsacze o szerokość 5,5 lub 6,9 m, wyposażone w 4 lub 6 wirników, oraz jedno- i dwukaruzelowe zgrabiarki o szerokości 3,3-4,1 m i 6,15-6,55 m, składane hydraulicznie do transportu do 3 m.
Sprzęt produkowany jest z wysokiej jakości materiałów i podzespołów, przy wykorzystaniu nowoczesnego parku maszynowego, według wyśrubowanych standardów produkcji i nowoczesnych standardów zarządzania, a o jego jakości świadczy liczne grono odbiorców zagranicznych z ponad 50 krajów na całym świecie.

Özdöken precyzyjny

W logo przedsiębiorstwa Özdöken widnieje siejący „z ręki” rolnik, co dobrze oddaje profil działającej od roku 1976 firmy, specjalizującej się głównie w produkcji pneumatycznych siewników punktowych do kukurydzy, buraków i innych roślin, znanych również od kilku lat na naszym rynku, za sprawą białostockiej spółki Zanila, ich wyłącznego importera.
Podciśnieniowe maszyny mają korpusy sekcji wysiewających wykonane z dobrze odprowadzającego ciepło i trwałego aluminiowego odlewu, stalowe tarcze otworowe dozujące z teflonową uszczelką o dużej żywotności, zapewniającą wysoką szczelność komory podciśnieniowej, oraz gwarantuje bardzo dobre pojedynkowanie nasion, opatentowany podwójny selektor-zgarniak z precyzyjną dźwignią regulacyjną wyprowadzoną na zewnątrz obudowy. Napęd na tarcze przekazują ze skrzynki przekładniowej trwalsze od łańcuchów, bezobsługowe wałki Kardana. Siewniki dostępne w różnych konfiguracjach (również z nawożeniem), ze zbiornikami na nasiona o pojemności 40 l, wykonanymi z tworzywa lub stali (także nierdzewnej, jak zbiorniki na nawóz), w wersjach od
4 do 8 sekcji, z redlicami stopkowymi lub talerzowymi. Maszyny wyróżnia poza tym rama, która może być sztywna lub teleskopowa - pojedyncza (z wysuwanymi bocznymi sekcjami) lub rozsuwana hydraulicznie, umożliwiająca regulację rozstawu sekcji w szerokim zakresie (45-50-70-75-90-110 cm).
Portfolio firmy obejmuje również inne maszyny, w tym pielniki, brony talerzowe, kultywatory, agregaty uprawowe, wały, rozsiewacze nawozów oraz siewniki rzędowe, które ostatnio debiutowały na Agro Show. Wyglądające bardzo solidnie i sprawiające dobre wrażenie mechaniczne siewniki zbożowe w dobrej cenie mogą pójść w ślady swoich precyzyjnych krewniaków, stanowiących coraz silniejszą konkurencję dla wyjątkowo popularnych na naszym rynku włoskich siewników punktowych.

SS

fot.firmowe

Redakcja ATR

Reklama
Powiązane artykuły