Opinie użytkowników

Mandam. Poligon doświadczalny w dolinie Odry

Data publikacji:

W położonych przy granicy Opolszczyzny i Górnego Śląska, ulokowanych w dolinie Odry Dziergowicach, znajduje się gospodarstwo rolne należące do Jacka Krzywniaka. Nie jest to jednak gospodarstwo jedno z wielu, gdyż rolnik ten od wielu lat konsekwentnie stawia na rolnictwo regeneratywne, a także m.in. zajmuje się hodowlą bydła rasy Aberdeen Angus Red. A przy tym jest wdzięcznym „testerem” maszyn produkowanych w niedalekich Gliwicach przez firmę Mandam.

    Mandam. Poligon doświadczalny w dolinie Odry

Gospodarstwo rodziny Krzywniaków działa od blisko 40 lat. Rozpoczynał ojciec pana Jacka, do którego z czasem dołączył syn, który swoje gospodarstwo założył w wieku 18 lat, będąc jeszcze w rolniczej szkole średniej. Formalnie dwa gospodarstwa o łącznej powierzchni ok. 300 ha znajdują się w rękach Jacka Krzywniaka od 2010 r.

– Od samego początku uczyłem się uprawy tych ziem, na których są ciężkie stanowiska, mozaiki glebowe, a także pola, na których najpierw siejemy żyto, a potem „sadzimy sosny” - czyli V i VI klasy. Na najlepszych stanowiskach uprawiamy rzepak, pszenicę i kukurydzę. Niestety są one w takich lokalizacjach, iż istnieje duża niestabilność plonów (np. pszenica – 6,5-8 t/ha – przyp. red.), a co za tym idzie zagrożenie dochodów – mówi rolnik.

Także dlatego postawiliśmy od razu na użyźnianie gleby każdym możliwym rodzajem materii organicznej, pochodzącej np. z hodowli, niestety sukcesywnie ograniczanej. Jeszcze kilka lat temu hodowaliśmy świnie ale w naszej okolicy dużym problemem jest brak siły roboczej. W tym temacie wspomnę tylko, iż w 2016 r. założyłem niewielkie stado Angusów, które hodujemy do 18-20, maksymalnie 24 miesięcy, po czym ubijamy i sprzedajemy mięso bezpośrednio w ramach RHD (gospodarstwo prowadzi też na niedużą skalę chów trzody i produkcję wędlin), co jest warunkiem opłacalności tej produkcji w polskich warunkach. Mięso częściowo trafia do hotelu i restauracji prowadzonych przez moich rodziców, mam też wielu klientów indywidualnych, którzy raz w miesiącu pokonują nawet 150-200 km, aby dokonać zakupów – dodaje.

Co ciekawe jednak, to nie wyczerpuje rodzajów aktywności gospodarstwa, które rozpoczęło produkcję materiału siewnego (dla firmy Nasiona Wronkowski), a prowadzi również wybudowane jeszcze w latach 90. stawy rybne (hodowla karpia i ryb karpiowatych).

– We wszystkich gałęziach chowu i hodowli opieramy się wyłącznie na własnych paszach, wykluczając całkowicie śrutę sojową czy GMO oraz antybiotyki. To też wpływa na strukturę upraw, w której znalazło się miejsce dla takich upraw jak groch, bobik czy słonecznik – mówi Jacek Krzywniak.

Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, iż gospodarstwo w Dziergowicach prowadzi również na niewielką skalę sprzedaż bezpośrednią ziarna zbóż.

Jak inwestować, to z głową

Jeśli chodzi o zakupy sprzętu, to filozofia, której hołduje rolnik, jest bardzo prosta - nie przeinwestowywać. Park maszynowy oparty jest o ciągniki Case Puma 200 i New Holland TM175 i TM120, z szerokim rozstawem opon.

– Inwestujemy wyłącznie w maszyny, które są potrzebne i bez zbędnych gadżetów. Zakupy są przemyślane, dlatego też np. do tej pory z powodzeniem pracuję siewnikiem Unia idea-line, z 2006 r., który jest po dwóch większych remontach. Taka polityka się jednak opłaci – przekonuje rolnik.

Przygoda z marką Mandam w gospodarstwie w Dziergowicach rozpoczęła się w 2010 r.

– Mamy dość specyficzne warunki glebowe, na co składają się przede wszystkim mady nadodrzańskie. W tamtym roku dotknęła nas po raz kolejny powódź i nie sposób było ich efektywnie przeorywać na 15-20 cm, dlatego - choć w sumie przez przypadek - kupiliśmy w zaprzyjaźnionej firmie Agrocentrum Strzelce Opolskie prosty, 2,5-metrowy głębosz MG na 5 łapach i bez wału, z firmy Mandam – wyjaśnia Jacek Krzywniak.

Kolejną maszyną z Gliwic okazała się 3-metrowa brona talerzowa Gal.

– Wcześniej miałem bronę z talerzami w układzie X, która miała jednak tendencję  do zbierania gleby do środka. Gal rozpoczął pracę w gospodarstwie w 2012 r., a przez pierwsze 7 lat nie działo się nic złego – pozostała jedynie wymiana talerzy. Wtedy siadły piasty, które trafiły do regeneracji – nie kosztowała majątku, a poza tym dostałem jeszcze na nie 5-letnią gwarancję – mówi pan Jacek.

Idźmy dalej. W 2019 r. rolnik zakupił pług dłutowy Grot, co oznacza, iż w jego gospodarstwie pług przeszedł już do lamusa.

– Od 2012 r. mój pług Kvernelanda gleby nie widział. Generalnie jestem zwolennikiem rolnictwa regeneratywnego - szybko zauważyłem, że wzbogacanie gleby w materię organiczną, w próchnicę, poprawia jej strukturę, a poza tym zmniejsza opory przy uprawie, co wpływa na ograniczenie zużycia paliwa. Znaczniej lepiej jest też z magazynowaniem wody w suchych latach i jej odprowadzaniem w sezonach mokrych. Mój pług dłutowy ma układ pięciu, a nie siedmiu łap na 3 metrach szerokości roboczej i pozostawia pofalowaną strukturę gleby. Głębokość robocza zależna jest od stanowiska i upraw następujących – mówi Jacek Krzywniak.

Gal na testach

Podstawową maszyną uprawową w gospodarstwie jest brona talerzowa Gal (z maszyn Mandamu jest jeszcze kultywator Flex).

– Zaczynałem od szerokości roboczej 3 m, którą wiosną 2021 r. podwoiłem do 6 m. Kupiłem co prawda bronę 5-metrową, ale otrzymałem propozycję, aby przetestować wersję 6 m, która wyposażona została w nowy, prototypowy wtedy typ samoostrzących się talerzy Razor o średnicy 610 mm, o drobnym i bardzo agresywnym uzębieniu. Maszyna ta wypadła tak korzystnie, że została już u mnie, a ze sprzedażą 5-metrówki, która przepracowała raptem ze 100 ha, nie miałem żadnych problemów. Generalnie maszyna ma dobrą korelację ceny do jakości, a rewelacyjnym rozwiązaniem są piasty bezobsługowe. Nowe talerze doskonale radzą sobie ze ścierniskiem po kukurydzy czy słoneczniku, na tyle dobrze, że zrezygnowałem z zabiegu mulczowania. Nadmierne rozdrobnienie słomy sprzyja szybkiemu rozkładowi, ale długofalowo wolniej buduje masę organiczną. Zawartość próchnicy w gospodarstwie sukcesywnie budujemy od 30 lat – obecnie osiąga ona bardzo dobry już wskaźnik 2,5-2,7 - podkreśla rolnik.

Zmiana brony okazała się też uzasadniona ekonomicznie ze względu na zwiększenie wydajności, ograniczenie czasu pracy i zużycia paliwa.

– Dlatego też zacząłem testy nawigacji CHCNAV zakupionej w firmie Chempest, która szybko przyniosła mierzalne oszczędności - w podanych kategoriach nawet o 15-17%. Wracając jednak do Gala, moja maszyna trafiła do fabryki na przegląd - pojawiły się jakieś pęknięcia farby, a zastąpiła ją… kolejna testowana przeze mnie wersja XXL w wersji HD o szerokości aż 7,5 m. Z uwagi na duże rozdrobnienie moich pól jest to dla mnie troszkę zbyt dużo, zbyt duża jest też wysokość transportowa - 4,2 m, poza tym nie chcę nadmiernie rozbudowywać parku maszynowego – przekonuje użytkownik.

Jak jednak ocenia testowaną bronę?

– Maszyna ma zmienioną konstrukcję, ale na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie powiedzieć, która jest lepsza. Oczywiście wychodzą pewne mankamenty, ale po to, aby brona już poprawiona mogła trafić do sprzedaży. Jedną z moich sugestii było, aby maszyna otwierała się szerzej, niż tylko na 180°, a skraje pracowały głębiej, co pozwala lepiej dostosować ją do ukształtowania terenu – recenzuje pan Jacek.

– Na pewno plusem mojej „szóstki” jest nabudowany siewnik poplonów wykorzystywany do wysiewu mieszanin wielu gatunków roślin jarych, wśród których jest m.in. facelia która dobrze się korzeni, olejarka abisyńska, bardzo dobrze budująca masę zieloną czy też wyka, ze względu na wiązanie azotu. Tego typu uprawy stanowią również siedlisko dla organizmów glebowych czy zwierząt dziko żyjących (zające, przepiórki, kuropatwy, bażanty, a nieopodal poszczególnych stanowisk znajdują się też pszczele ule - średnia wydajność rodziny pszczelej - niespełna 30 kg miodu z pnia), co jest też ważne w kontekście wejścia Europejskiego Zielonego Ładu. Wspomnę przy tym, iż od tego roku zaczęliśmy stosować także kompost komunalny mający dobre parametry odnośnie poszczególnych składników czy zawartości substancji organicznej – kwituje. 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

YouTube atrexpress

zobacz więcej

Pokaz opryskiwacza HARDI AEON CENTURAline


W chwili otwarcia wideo, YouTube wyśle pliki cookie. Polityka prywatności YouTube

Pokaz robota autonomicznego - NAIO ORIO


W chwili otwarcia wideo, YouTube wyśle pliki cookie. Polityka prywatności YouTube

Bądź na bieżąco! Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.