[ATR] Technika

Ładowacze czołowe - nowości

Data publikacji:

Ładowacz czołowy, to jedna z tych maszyn, bez których ciężko zorganizować pracę w gospodarstwie. W ostatnich miesiącach na rynku pojawiło się kilka ciekawych nowości w tej dziedzinie.

Aktualna oferta ładowaczy czołowych jest naprawdę szeroka. Co więcej, na rynku systematycznie pojawiają się nowe konstrukcje. Wszystko dlatego, że zastosowanie ładowacza w znacznym stopniu wpływa na możliwości ciągnika rolniczego. Dotyczy to niewielkich miniciągników z silnikami o mocy około 20 KM, ale również gigantów oddających do dyspozycji operatora 10 razy więcej mocy. W efekcie, dobór najlepszej konstrukcji do własnego ciągnika i własnych potrzeb to czasochłonny proces. Aby nieco ułatwić ten proces przygotowaliśmy krótki spis najnowszych rozwiązań w tej dziedzinie.

Agromasz
Ładowacze czołowe produkowane przez Agromasz z Mrągowa są na polskim rynku od wielu lat. Oferta obejmuje maszyny: Ł-103, Ł-104, Ł-106, Ł-106A, Ł-107, Ł-107A i Ł-108. Z myślą o najmniejszych ciągnikach powstał ładowacz Ł-103. Udźwig w tym modelu wynosi 600 kg, a wysokość podnoszenia to 2,5 m. Dla małych ciągników jest także Ł-107 o udźwigu 800 kg. Na ciągnikach o mocy powyżej 100 KM można zamontować ładowacze o oznaczeniach Ł-106A oraz Ł-108 o udźwigu 1650 kg. I to właśnie w obrębie tych większych konstrukcji pojawiły się nowości. Mowa o modelach Ł-104 PRO, Ł-106 PRO, Ł-106A RPO oraz Ł-108 PRO.

Ładowacze z oznaczeniem PRO wyróżniają się konstrukcją i wyglądem. Są to nowoczesne maszyny obdarzone ciekawym wzornictwem i wyposażeniem. Możliwości związane z udźwigiem czy wysokością podnoszenia nie zmieniły się względem wersji podstawowych, ale funkcjonalność już tak. Każdą z maszyn PRO wyposażono w dwie niezależne stopki oraz słupki najazdowe ułatwiające proces montażu i demontażu. Operator z kolei może dzięki temu czuć się bezpieczniej.

Ładowacze zaopatrzone są w samozatrzaskową ramkę EURO lub SMS, na której zlokalizowane są szybkozłącza hydrauliczne. W celu zwiększenia zakresu obrotu samej ramki zmieniono kształt prostowodów. Obecnie narzędzia robocze mogą pracować pod większym kątem.
Zawór zwrotny zabezpieczający instalację hydrauliczną przed przeciążeniem oraz elektrozawór trzeciej sekcji ładowacza ukryto w nowych ładowaczach pod osłoną. Z kolei przewody hydrauliczne poprowadzone są pod ramionami. System samopoziomowania narzędzi dostępny jest w standardzie.
Warto zaznaczyć, że można również sobie zażyczyć ładowacz w dowolnym kolorze. To interesująca ciekawostka dla osób, które chciałyby mieć ładowacz w kolorze ciągnika.

Hauer
Hauer to austriacka firma, która ładowacze czołowe produkuje od ponad 50 lat. Długoletnie doświadczenie ma swoje odzwierciedlenie w jakości produktów i dość szerokiej ofercie. Najmniejsza konstrukcja w ofercie przedsiębiorstwa, to model POM-SK. Model ten przystosowany jest do montażu na ciągnikach kompaktowych o mocy od 25 do 55 KM.
Większe, ale wciąż lekkie i ekonomiczne modele zgromadzono w serii POM-R. Z kolei najbardziej zaawansowane modele Hauer umieszczono w serii POM-VX. Do niedawna. Ponieważ w ofercie firmy Hauer pojawiły się nowe ładowacze o atrakcyjnej nazwie XB Bionic.

Jak podkreśla sam producent, inżynierowie rozpoczynający prace konstrukcyjne po raz pierwszy w historii filmy wzięli pod lupę rozwiązania stosowane przez “matkę naturę”. Zwrócono uwagę między innymi na konstrukcję szkieletu skorupiaków, który będąc stabilną powłoką zewnętrzną zapewnia świetną ochronę elementów skrytych pod spodem. Co więcej, pozwala on na wykonywanie ruchów, a w przypadku raka czy homara sprawne korzystanie ze szczypiec. Podpatrując przyrodę i zapożyczając z niej kilka rozwiązań inżynierowie Hauer opracowali ładowacz czołowy XB Bionic.

W pierwszej kolejności zadbano o to, aby ramię ładowarki było stabilne, zastosowano tutaj nową belkę poprzeczną. Konstrukcja ramion zapewnia ochronę wszystkich ruchomych części i elementów sterujących, a także siłowników przechylających. Było to możliwe dzięki opracowaniu zupełnie nowego, mechanicznego systemu prowadzenia cięgien X-Kinematic. Efekt? Ładowacz ma bardziej kompaktową budowę, ma nowoczesny wygląd, a wszystkie kluczowe jego elementy są odpowiednio zabezpieczone.
Innowacja systemu X-Kinematic polega na tym, że równoległobok mechaniczny jest określony przez jego przekątne a nie przez jego boki. Całość zajmuje znacznie mniej przestrzeni niż ma to miejsce w tradycyjnych rozwiązaniach, dzięki czemu możliwe było “schowanie” elementów w ramieniu ładowacza.
Konstrukcja profilu ramienia ładowacza i podwójnej ścianki belki zapewniają odporność na skręcanie i tym samym możliwość pracy w trudnych warunkach. Wszystkie zawory i elementy hydrauliczne są umieszczone wewnątrz belki. Dzięki temu są optymalnie zabezpieczone przed spadającymi ładunkami czy podczas niebezpiecznych prac np. w lesie.

MX
Uznaną pozycję na rynku ładowaczy czołowych mają konstrukcje MX. Szeroki wachlarz dostępnych urządzeń został rozmieszczony w kilku seriach. Wśród modeli przeznaczonych do pracy z ciągnikami są ładowacze serii T400, U300 oraz Compact. Oprócz konstrukcji przystosowanych do pracy z ciągnikami rolniczymi MX produkuje również ładowacze komunalne oraz ładowacze sadownicze (kompaktowe wymiary umożliwiają ich stosowanie w miejscach o ograniczonej przestrzeni).
Nowością na sezon 2017 jest system e-Pilot. Jak twierdzi producent nowy "e-Pilot" jest jedynym systemem sterowania zaprojektowanym specjalnie do szybkiego łączenia maksymalnie trzech ruchów, umożliwiających na przykład sterowanie podnoszeniem, zrzuceniem i trzecią funkcją przy jednoczesnym braku utraty prędkości. Przedstawiciele MX dodają, że ich nowe rozwiązanie stoi na szczycie drabinki technologicznej w dziedzinie ładowaczy czołowych, przynajmniej w kategoriach łatwości i szybkości obsługi.
Głównym elementem całego układu jest ergonomiczny dżojstik. Na jego szczycie znajduje się coś na kształt drugiego, miniaturowego dżojstika o nazwie Direct Control. Można go przesuwać zarówno na boki, jak i do przodu oraz do tyłu. Umożliwia on za pomocą ruchu kciuka "stopniowe" aktywowanie trzeciej i czwartej funkcji.
W desce rozdzielczej ciągnika umieszczono wodoodporny, odporny na wstrząsy i elektromagnetycznie zabezpieczony moduł gwarantujący płynną komunikację pomiędzy uchwytem dżojstika, a hydraulicznym zaworem sterującym ładowarki. Zawór sterujący podwójnego działania jest wyposażony w dwa silniki krokowe, które są mechanicznie połączone z trzpieniami zaworu regulacyjnego. To, jak twierdzi producent, pozwala na "reaktywną i precyzyjną kontrolę" niezależną od przypadkowych hydraulicznych "zakłóceń" z ciągnika.
W skład układu e-Pilot wchodzą systemu Auto-Unload i Auto-Level. System Auto-Unload pozwala na opróżnienie ładunku otwierając chwytak i jednocześnie przechylając łyżkę. System Auto-Level automatycznie zwraca łyżkę do pozycji poziomej. Z kolei jedno długie naciśnięcie przycisku Continuous Third Function umożliwia uruchamianie silnika hydraulicznego bez konieczności przytrzymywania przycisku - na przykład przy użyciu czerpaka ze ślimakiem.

Stoll
Podczas ostatniej edycji targów Agritechnica w Hanowerze Stoll zaprezentował nową funkcję oferowaną we własnych ładowaczach “ProfiLine”. Mowa o Boom Kick Out. Jest to półautomatyczna funkcja pozwalająca kierowcy na zaprogramowanie konkretnych pozycji ładowacza. Dzięki temu podczas codziennej pracy i wielokrotnie powtarzanych zabiegów ładowacz podnosi się i opuszcza zawsze na tą samą ustawioną wysokość. Po osiągnięciu punktu docelowego ładowacz nie zatrzymuje się nagle, a łagodnie “wyhamowuje”. Zalety tego rozwiązania odczują operatorzy pracujący podczas ładowania palet, ładowania wozów paszowych. Jak nietrudno się domyślić praca dzięki temu rozwiązaniu przebiega płynniej i szybciej. Producent podkreśla, że zastosowanie Boom Kick Out przedłuża również żywotność komponentów ładowacza i zmniejsza zużycie paliwa. Nowa funkcja jest zintegrowana w ładowaczu czołowym.

„Naszym celem jest uproszczenie życia naszych klientów dzięki inteligentnej technice. Efektywność i dokładność to parametry, które stanowią miarę naszych osiągnięć jako wiodącego producenta ładowaczy czołowych. Dlatego stworzyliśmy „Boom Kick Out“. Ta półautomatyczna funkcja zapewnia znaczną oszczędność czasu. Wiąże się z tym zmniejszenie spalania, a co za tym idzie obniżenie kosztów, jak również wolniejsze zużywanie się materiałów. Jest również wygodna dla kierowcy – oraz dziecinnie prosta w obsłudze“, podkreśla Armin Walter, dyrektor sprzedaży i marketingu w firmie STOLL.

bk
Fot. firmowe

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.