Karolew/POLnet - Baza w Cielmicach

Karolew/POLnet - Baza w Cielmicach

W kompleksowej realizacji inwestycji kluczowe znaczenie ma wieloletnie doświadczenie w branży. Poznańska firma POLnet działa w segmencie rolniczym od ponad 30 lat i może pochwalić się dużą wiedzą odnośnie do potrzeb i wymagań klientów w zakresie przechowalnictwa i suszarnictwa. Stawia na tej drodze kolejne kroki, czego doskonałym przykładem jest zakończona niedawno największa realizacja w zakresie magazynowania, którą przedsiębiorstwo zrealizowało w wielkopolskich Cielmicach na potrzeby gospodarstwa rolnego Karolew.

Położone na terenie gminy Borek Wielkopolski gospodarstwo rolne Karolew o powierzchni ponad 3 tys. ha obejmuje swym zasięgiem grunty należące kiedyś do Państwowego Gospodarstwa Rolnego, które w 1995 r. przeszło w ręce Henryka Ordanika. Nowy administrator gospodarstwa szybko postawił na zmianę filozofii gospodarowania w zakresie technologii roślinnej opierającą się na założeniu, które funkcjonuje do dziś, że w uprawie należy robić tylko to co jest niezbędne – w efekcie czego Karolew z miejsca stał się ważnym miejscem na mapie obejmującej przykłady zastosowania technologii bezorkowej w Polsce. – Potrzebna jest zmiana podejścia do uprawy roli, w takim wypadku znacznie mniej ważne są używane do tego celu narzędzia. Konieczne jest realizowanie w praktyce hasła – spulchnianie tak płytko jak tylko jest to możliwe i tak głęboko, jak to jest niezbędne. Praktyka potwierdza, że takie działania oprócz oszczędności paliwa, czasu pracy oraz mniejszych kosztów robocizny i eksploatacji maszyn, pozwalają na zatrzymanie wody i poprawę życia biologicznego w glebie, skutkujące jej lepszą strukturą i żyznością, a także zapobieganie erozji. Tak jest np. w kwestii życia biologicznego, którego najlepiej widocznym przykładem są dżdżownice, mające w przypadku technologii bezorkowej optymalne warunki do życia. A dżdżownice oznaczają żyzność – przyspieszają rozkład materii, przez co wzrasta zawartość próchnicy, a tworzone przez nie kanaliki wprowadzają w głąb profilu glebowego wodę i powietrze. Ważnym ekologicznym skutkiem uprawy uproszczonej jest więc odtworzenie pierwotnej żyzności gleby, o co trudno, gdy jest ona bez przerwy wywracana – ocenia Henryk Ordanik, emerytowany prezes spółki.
Warto dodać, że gospodarstwo Karolew nie stawia wyłącznie na produkcję roślinną (główne uprawy to pszenica konsumpcyjna i rzepak, pozostałe – kukurydza i buraki cukrowe) – hodowla liczy około 1300 sztuk bydła, w tym 600 krów mlecznych. – Jeśli chodzi o park maszynowy, nie jesteśmy w pełni samowystarczalni, gdyż w coraz większym stopniu korzystamy z usług. Dobrym tego przykładem jest koszenie zbóż, choć jeszcze w zeszłym roku mieliśmy 3 własne kombajny, teraz nie mamy ani jednego. Wiele rzecz jasna zależy od pogody, ale dziennie jesteśmy w stanie zebrać 2-2,5 tys. ton zboża – wyjaśnia Krzysztof Kucharski, obecny prezes spółki Karolew.

Zaufanie do POLnet-u

Skoro tak, to kluczową sprawą jest zabezpieczenie odpowiedniej bazy magazynowo-suszarniczej. Z tym w przypadku gospodarstwa Karolew było trochę problemów. – Wcześniej korzystaliśmy z baterii 5 silosów o łącznej ładowności 8 tys. ton i starych budynków, co było dosyć kłopotliwe ze względu na logistykę. Po prostu musieliśmy korzystać z dużej ilości przyczep o niewielkiej pojemności – stare budynki nie były przystosowane do dużych maszyn – przekonuje prezes Kucharski. – Przed rozpoczęciem inwestycji zrobiliśmy zapytanie ofertowe, a głównym kryterium była cena, choć równie istotna okazała się jakość. Zaufaliśmy firmie POLnet, choć wcześniej nie robiła tak dużych baz magazynowych. Znamy tę firmę, jej właściciela, ale wcześniej nie współpracowaliśmy. Okazało się, że to dobry wybór, bo konstrukcja silosów jest bardzo solidna, wykonanie wysokojakościowe, co potwierdziła także zewnętrzna firma montażowa, wskazująca również na powtarzalność elementów, dokładność wierceń czy pomiarów – dodaje.
Prace fundamentowe rozpoczęły się na początku 2016 r., a montażowe silosów - na przełomie września/października ub. roku. Pierwszy rozruch miał miejsce w czerwcu, przed tegorocznymi żniwami, podczas gdy oficjalne, uroczyste otwarcie odbyło się 14 września (m.in. z udziałem szefostwa firmy POLnet). – Nie obyło się bez komplikacji, jeśli chodzi o połączenie starej bazy z nową, obie pracują póki co na odrębnym oprogramowaniu. Chcielibyśmy jednak, aby z czasem POLnet dołączył nasz wcześniejszy obiekt do swojej szafy sterowniczej, żeby wszystko współdziałało w sposób automatyczny – mówi Krzysztof Kucharski.

Z lekką rezerwą

Wykonany przez firmę POLnet obiekt o całkowitej ładowności ok. 12,3 tys. ton i wydajności urządzeń załadowczo-rozładowczych 150 t/h został połączony ciągiem technologicznym z istniejącą bazą klienta (ok. 8 tys. ton). Realizacja inwestycji, którą zapoczątkował projekt budowlany, a zwieńczył montaż i uruchomienie, obejmowała wszystkie elementy niezbędne do funkcjonowania bazy magazynowej, w tym: 3 silosy płaskodenne o ładowności 2450 ton każdy i 5 silosów o ładowności po 995 ton – z możliwością rozładunku tylnego i bocznego, systemy transportu o wydajności 150 t/h, kosz przyjęciowy 3x13 m z kratą ciężką, przejazdową, wialnię przesypową kaskadową wstępnego czyszczenia, ślimaki wybierające z dna silosu, wentylatory napowietrzające, połączenia technologiczne, czujniki zasypu silosów, cyfrowy system pomiaru temperatur, elektrykę oraz automatykę obiektu. – Obecnie pojemność tych magazynów w niewielkim stopniu przekracza nasze potrzeby – daje nam to komfort w przypadku bardzo wysokich plonów czy rozpoczęcia działalności w zakresie skupu. Poza tym przeprowadzona rozbudowa ułatwiła nam załadunek ziarna na środki transportu. A z firmy POLnet jesteśmy zadowoleni, dlatego też rozmawiamy już o budowie małej bazy na materiał siewny – podsumowuje prezes spółki Karolew.

Grzegorz Antosik


Reklama
Powiązane artykuły