Jak wydłużyć żywotność wozu paszowego? Część trzecia

Data publikacji:

Nad wyraz często użytkownicy wozów paszowych dotknięci są przez problem szybkiego zużycia elementów roboczych, takich jak ślimaki mieszające, czy korozji powodowanej przez kwasy kiszonkowe. Rzecz jasna trudno, aby było inaczej, skoro środowisko pracy wozów paszowych jest bardzo wymagające. A zatem, jak można przedłużyć żywotność wozów paszowych radzą przedstawiciele czołowych producentów działających na naszym rynku (poniżej druga część tego artykułu).

Faresin

Firma Faresin w standardzie stosuje stal wysokiej jakości S355, ponadto nóż wygarniający na dole zbiornika. Unloading Blade oraz ostrze do regularnego wysypu paszy Power Blade jest wykonane ze stali HB400. Dodatkowo na życzenie możliwe jest zastosowanie stali nierdzewnej wewnątrz zbiornika, na ścianach i podłodze oraz na ślimakach. Ta opcja nosi nazwę Long Life. Wyściółka ze stali nierdzewnej ma grubość 1,5 mm i wysokość 1,5 m w zbiorniku.

Dla zmniejszenia tempa zużycia ślimaka mieszającego włoski producent oferuje - dostępne w opcji - pokrycie jego obrzeży stalą nierdzewną. Noże można zamówić z powłoką wolframową. Można zamówić też cały ślimak ze stali Durostat. Jeśli zaś chodzi o zastosowanie stali nierdzewnej, standardowo w wozach samojezdnych Faresin jest nimi pokryta gardziel frezu.

Patrząc na powyższe, na jakie elementy powinni zwrócić uwagę użytkownicy maszyn?

– Najważniejsze jest dokładne opróżnianie paszowozu i niepozostawianie paszy wewnątrz przez dłuższy czas. Kwas powstający podczas procesu fermentacji niekorzystnie wpływa na żywotność stali

– zwraca uwagę Joanna Wrotna - Opoka z Faresin Polska.

Metaltech

Wóz paszowy, ze względu na codzienny kontakt z kwasami wydostającymi się z kiszonek i sianokiszonek podczas ich rozdrabniania, powinien być wykonany z materiałów wysokiej jakości. W wozach firmy Metaltech stosowana jest stal o podwyższonej wytrzymałości, a miejsca najbardziej narażone na ścieranie, takie jak podłoga oraz części ścian, posiadają zwiększoną grubość.

Zastosowana powłoka malarska posiada bardzo dobre właściwości antykorozyjne i sprawdza się w agresywnych środowiskach przemysłowych i rolniczych. Najszybciej zużywalną częścią ślimaka w wozie paszowym jest jego krawędź, dlatego ślimaki w wozach paszowych Metaltech można doposażyć w nakładki wzmacniające ze stali trudno ścieralnej Hardox. Dzięki połączeniu dużej twardości i wytrzymałości, stal Hardox sprawdza się jako odporny na ścieranie materiał wybierany z myślą o wydłużeniu czasu eksploatacji sprzętu i konstrukcji w najtrudniejszych środowiskach pracy. Ponadto blacha Hardox dzięki podatności na obróbkę warsztatową odporna jest na gięcia, łatwo ją formować i spawać. Warto dodać, że obecnie Metaltech nie stosuje w swoich wozach paszowych stali nierdzewnej, jednak producent przekonuje, że jest otwarty na nowe rozwiązania i konstrukcje.

Do produkcji wozów paszowych firma z Mirosławca wykorzystuje podzespoły renomowanych producentów, stanowiące rękojmię długiej żywotności i bezawaryjnego użytkowania produktów. Metaltech daje 5-letnią gwarancję na „serce” wozów paszowych, jakim jest przekładnia główna. Stosuje stal o podwyższonej wytrzymałości do budowy wozów paszowych, która dodatkowo wydłuża eksploatację produktu. Wszystkie noże tnące pokryte są powłoką wolframowo-carbidową wydłużając żywotność jak i trwałość.

– Odpowiedni dobór wozu paszowego do gospodarstwa ma wielki wpływ na ilości sporządzania mieszanek w ciągu dnia, co przekłada się także na ich zużycie. Konstrukcja wozu zwiększona jest o gabaryt ślimaka, tak aby osiągnąć podawaną pojemność, dzięki czemu wóz wymiesza i zmieści jednocześnie więcej paszy, niż konkurencji o podawanej często mylnie tej samej wielkości. Ponad 20-letnie doświadczenie firmy w produkcji wozów dodatkowo gwarantuje wysoką jakość i trwałość – przekonuje Małgorzata Siemieńska z firmy Metaltech i dodaje:

– Hodowcy powinni patrzeć przede wszystkim na doświadczenie i znajomość marki na rynku. Ważne są też: solidność konstrukcji, zastosowana stal i jej grubość np. na podłodze leja ślimakowego lub ślimaka, a także wyposażenie podstawowe wozów (waga, podest), dostępność do części zamiennych oraz szybkość działania serwisu. Użytkownik powinien zwrócić uwagę na części, które się zużywają podczas normalnej pracy wozu paszowego, aby w porę je wymienić i wyeliminować potencjalną awarię.

– przekonuje Małgorzata Siemieńska z firmy Metaltech

Peecon

Holenderski producent wozów paszowych - firma Peecon, aby ochronić maszyny przed korozją, stosuje najwyższej jakości powłoki lakiernicze. Aby zaś skutecznie ograniczyć tempo zużycia ślimaka mieszającego, Peecon postawił na solidne wykonanie. Ślimaki w standardzie mają grubość 22 mm, podczas gdy ściany zbiornika wykonane są z blachy o grubości 8 mm. Dodatkowo opcjonalnie może być zastosowana stal nierdzewna, stanowiąca wzmocnienie ślimaków - wszystko to w celu wydłużenia ich żywotności. Oczywiście to nie wszystko, bo producent dodatkowo oferuje poszycie ścian bocznych 8-milimetrową warstwą stali Hardox, a noże na ślimakach standardowo w wersji HD są z napawaniem węglikiem.

– Wóz paszowy pracuje codziennie w gospodarstwach mlecznych czasem nawet 6-7 razy w ciągu doby. Dlatego bardzo ważnym aspektem jest stan noży - nadmierne zużycie wydłuża proces mieszania, przez co przyspiesza zużycie całego wozu, a co najgorsze pogarsza strukturę paszy. Kolejną bardzo ważną kwestią jest kontrola oraz regularna wymiana oleju w przekładniach napędowych. Nie należy zapominać również o zwykłym smarowaniu czy prawidłowym ustawieniu maszyny przed mieszaniem

– zauważa Adam Załuski, dyrektor handlowy w firmie Agrotechnik Tafiły, importera paszowozów marki Peecon.

Seko

Kolejny włoski producent wozów paszowych - firma Seko dużą uwagę zwraca na malaturę swoich maszyn. Cały wóz jest zbudowany w oparciu o stal S355JR. Dodatkowo producent stosuje 2 typy stali w wozach: Hardox oraz stal nierdzewną (Asisi 304). Stal nierdzewna może być wykorzystana jako dodatkowa wkładka na podłodze oraz na ścianach do 1 m wysokości, czyli w miejscach najbardziej narażonych.

– Uczulamy naszych klientów na to, aby zwracać uwagę na stopień zużycia noża gwiazdkowego. To noże odpowiadają za cięcie, nie ślimak. Jeśli wóz pracuje ze startymi nożami, wpływa to diametralnie na żywotność ślimaków. Jeśli wóz pracuje bardzo dużo, proponujemy zastosowanie ślimaków wykonanych w całości z hardoxu

– podkreśla Paweł Jankowski, specjalista marki Seko w firmie Perkoz.

Istotne, że wszystkie wozy Seko mają wyprowadzone w jednym miejscu kalamitki, co bardzo ułatwia codzienną obsługę. Również główne łańcuchy napędowe są smarowane automatycznie podczas pracy. Każda maszyna może być wyposażona w centralny automatyczny system smarowania. Podkreślić należy też łatwość dostępu do kontrolowania zużycia elementów eksploatacyjnych np. łożysk, łańcuchów, zębatek.

– Wozy Seko są skonstruowane w taki sposób, aby łatwo było zadbać o codzienną obsługę. Nie ma trudno dostępnych zakamarków, o których łatwo zapomnieć. W naszych wozach wystarczy pamiętać o kilku podstawowych zasadach: noże wystające ponad krawędź ślimaka (nie trzeba się martwić o ostrzenie), napięte łańcuchy napędowe oraz olej w przekładni. Jeśli klienci będą o tym pamiętać, Seko przez długie lata będzie wdzięczną maszyną

– wyjaśnia Paweł Jankowski.

Polecamy powiązane produkty z naszego sklepu:

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.