Jak rozwiązać problem suszy?

Jak rozwiązać problem suszy?

Łagodna, bezśnieżna zima, niewielkie opady jesienią są poważnym zagrożeniem dla Polski. Najnowsze badania wskazują na niską wilgotność gleby i bardzo intensywną suszę atmosferyczną i rolniczą. W Polsce jest coraz więcej terenów, gdzie brak opadów jest tak dotkliwy, iż można już prawie mówić o pustynnieniu tych obszarów.

Tak jest m.in. w Wielkopolsce, gdzie - jak obliczono - uzupełnienie zasobów wilgoci w glebie wymagałoby codziennych dwumiesięcznych opadów. Jeżeli sytuacja się nie poprawi, czyli nie zacznie intensywnie padać, na co obecnie raczej się nie zanosi, to susza będzie występować również wiosną.
Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie przedstawiło najnowsze dane na temat zagrożenia suszą, sporządzone na podstawie danych pomiarowych i satelitarnych przygotowanych na potrzeby opracowywanego w kraju planu przeciwdziałania skutkom suszy. Resort gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej informował w połowie ub. roku, że taki plan ma być gotowy do końca 2020 r. Wody Polskie zwracają uwagę, że takim zjawiskom jak susza i powódź towarzyszy cykliczność. – Od setek lat obserwowane i odnotowywane są okresy z intensywnymi opadami oraz okresy suszy. Istnieje przypuszczenie, że zjawiska te mogą być powiązane z aktywnością słoneczną, która ma wpływ na tworzenie się chmur w atmosferze. Natomiast intensywność skutków suszy to efekt zarówno deficytów opadu, jak również istniejących warunków do retencji wody, w tym użytkowania terenu, stosowanych praktyk rolniczych, korzystania z zasobów wodnych, itp. – dodano. W Polsce obecnie gromadzimy i przetrzymujemy przez dłuższy czas ok. 4 mld m3. wody, co stanowi ok. 6,5 proc. objętości średniorocznego odpływu rzecznego. Na całkowity odpływ rzeczny składa się woda dostarczana do koryta rzeki, m.in. w wyniku opadów czy topnienia śniegu. Zgodnie z planem podniesienia retencji ten współczynnik ma być dwukrotnie wyższy i wynieść ok. 15 proc. Inwestycje m.in. w duże i małe zbiorniki retencyjne mają kosztować w ciągu kilku lat 14 mld zł. Zbiorniki te mają przyjmować nadmiar wody w czasie powodzi i spuszczać ją w razie suszy.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express 02/2020
Zamów bezpłatny egzemplarz / prenumeratę


Reklama
Powiązane artykuły