[ATR] Opinie użytkowników

Holmer - Bardzo wydajne rozlewanie

Data publikacji:

Jak skutecznie poprawić właściwości gleby? Wzbogacić ją w cenną próchnicę, a także zwiększyć przyswajalność składników pokarmowych przez rośliny? Oczywiście można zastosować poferment, stanowiący ze wszech miar interesującą alternatywę dla tradycyjnych nawozów organicznych i mineralnych, o czym przekonuje przykład gospodarstwa Andrzeja Kurtysa z m. Budyń w kujawsko-pomorskiem. Z tego powodu rolnik zdecydował się na zakup pojazdu Holmer Terra Variant, bardzo wydajnej maszyny do nawożenia gnojowicą, wyposażonej w zabudowę firmy Zunhammer, ze zbiornikiem z tworzywa wzmocnionego włóknem szklanym o pojemności 21 m³.

– Usługowo obsługuję gospodarstwo o powierzchni 400 ha, które zajmuje się hodowlą trzody chlewnej (9 tys. loch), więc produkuje ok. 50 tys. m³ gnojowicy rocznie. Odbieram również z położonej około 20 km od gospodarstwa, uruchomionej przed dwoma laty Bioelektrowni Buczek, masę pofermentacyjną stanowiącą naturalny nawóz organiczny. W skali roku do zagospodarowania mam zatem 100-120 tys. m³ pofermentu i gnojowicy świńskiej – wyjaśnia rolnik.

Przemyślana logistyka

Konieczny zatem okazał się zakup wydajnego narzędzia - okazał się nim Terra Variant, który może pełnić funkcję klasycznego ciągnika, nośnika osprzętu oraz pojazdu transportowego, ale przy tym wszystkim daje możliwość bardzo efektywnego doglebowego aplikowania gnojowicy. – Rozpatrywałem wcześniej różne metody, które były tańsze, ta jednak okazała się najskuteczniejsza. Nie tracę składników pokarmowych, które tak jak np. azot pozostają w glebie. Poza tym nie ma już problemu uciążliwości aplikacji - skończyły się telefony ze skargami. Jedyna wada Holmera - to cena – śmieje się Andrzej Kurtys. 
Aby można było mówić o najwyższej efektywności, konieczne jest zapewnienie odpowiedniej logistyki umożliwiającej wykorzystanie imponującej wydajności Terra Varianta - zdaniem użytkownika sięga ona 2 tys. m³ na dobę. – Podstawowym celem jest, aby pojazd nie musiał czekać na gnojowicę czy poferment. Dlatego w zależności od odległości transport na pole zapewnia 3-5 beczek o pojemności 22 m³, nieco większej od Terra Varianta. Sam pojazd wyposażony jest w wydajną pompę wyporową Vogelsang o wydajności 9000 l/min, której napełnienie zbiornika zajmuje maksymalnie 3 min. Zbiornik w Holmerze mógłby być jeszcze nieco większy, wtedy logistyka byłaby jeszcze bardziej efektywna – przekonuje rolnik. 

Dobrze skrojony do potrzeb

Terra Variant umożliwia dozowanie wgłębne gnojowicy, połączone z kultywacją gleby – wyposażony jest w kompaktową bronę talerzową Catros firmy Amazone o szerokości roboczej 6 m.

– Kupiłem ją z drugiej ręki, z Niemiec, i bardzo dobrze się sprawdza. Jeśli zaś chodzi o Terra Varianta, to po prostu świetna maszyna, nieskomplikowana w obsłudze. Pojazd poruszający się na polu z prędkością 8-10 km/h wyposażony jest w opony 1050/50x32, jednak rozważam zakup kół bliźniaczych, do pracy podczas skrajnie mokrych warunków – ocenia Andrzej Kurtys.

Holmer Terra Variant pracuje w gospodarstwie drugi rok - pierwszy sezon na wynajmie i jest intensywnie wykorzystywany. Mimo to użytkownik nie zgłasza uwag do pojazdu, który mimo iż pracuje również w bardzo trudnych warunkach - dość mocno pofałdowany teren - zachowuje jednakową efektywność podczas pracy na całej powierzchni. Z tej perspektywy dobrze sprawdza się m.in. optymalne rozłożenie ciężaru na oś przednią i tylną, w niemal równych proporcjach czy też system amortyzacji, na bieżąco uwzględniający zmniejszającą się ilość gnojowicy.

Efektywne dawkowanie

Nawożenie musi być odpowiednio zbilansowane – dlatego jakość gnojowicy i pofermentu jest badana regularnie - dwa razy w roku przez stację chemiczno-rolniczą, pod względem zawartości najważniejszych składników - fosforu, potasu i azotu, niższej w przypadku gnojowicy od loch. – Oczywiście bierzemy pod uwagę zasobność pola w poszczególne makroskładniki przy ustalaniu dawki - wprowadzamy zmienne nawożenie na podstawie GPS-a. Możemy dawkować nawet 50 m³/hektar, nawet na całej powierzchni gospodarstwa. Z tego punktu widzenia, logistycznie dobrze jest mieć odkrytych w sierpniu 400-500 ha. Inaczej występuje ogromna koncentracja pracy w miesiącach marzec - kwiecień i październik - listopad, kiedy nakłada się zbiór kukurydzy, jesienne orki i rozwożenie pofermentu i gnojowicy – zauważa rolnik. Z tej pokarmowej alternatywy coraz chętniej korzystają także okoliczni rolnicy - Andrzej Kurtys świadczy Terra Variantem usługi, których koszt to około 5-5,5 zł/m³ (według użytkownika zużycie paliwa - przy zachowaniu odpowiedniej logistyki, to około 0,5 l/m³).

Po pierwsze kukurydza

Andrzej Kurtys prowadzi gospodarstwo od 1995 r. - zaczynał od 240 ha, a obecnie gospodaruje na nieco ponad 1800 ha gruntów ornych w gospodarstwie Budyń w województwie kujawsko – pomorskim. Przeważają gleby od klasy IVb do VI. Jeszcze do niedawna cały areał uprawy stanowiła kukurydza w monokulturze - rolnik jednak stopniowo dostosowuje się do wprowadzenia wymogu zmianowania, co dobrze koresponduje z wprowadzeniem do gospodarstwa Terra Varianta. – W tym roku plon to około 14 ton mokrej kukurydzy z ha, czyli około 9-10 ton kukurydzy suchej, a zatem wyżej od średniej wieloletniej. Poza tym prowadzę skup kukurydzy - w tym roku przerobię 35-37 tys. ton kukurydzy mokrej – mówi Andrzej Kurtys.
 

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express - zamów:

Bezpłatny egzemplarz Prenumeratę

Reklama
Najnowsze artykuły:
Reklama

Najnowsze z kategorii

Bądź na bieżąco!
Zapisz się do newslettera

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od Boomgaarden Medien Sp. z o.o. treści marketingowych (newsletter) za pośrednictwem poczty elektronicznej w tym informacji o ofertach specjalnych dotyczących firmy Boomgaarden Medien Sp. z o.o. oraz jej kontrahentów.