Drago-Agrotech - Przystawki na hektary

Drago-Agrotech - Przystawki na hektary

W ostatnich dekadach uprawa kukurydzy na ziarno w Polsce znacznie się rozpowszechniła, co pociągnęło za sobą wzrost zapotrzebowania na przystawki kombajnowe do jej zbioru. Wśród czołowych dostawców kukurydzianych hederów jest m.in. firma Drago-Agrotech z Prostyni na Dolnym Śląsku, będąca wyłącznym dystrybutorem na naszym rynku włoskich przystawek Olimac, zaliczanych do najlepszych na świecie. O renomowanej marce i jej produktach, dolnośląskiej firmie i rynku urządzeń do zbioru kukurydzy z Danielem Smutyło, prezesem spółki Drago-Agrotech, rozmawia Tomasz Kujawski.

Proszę przybliżyć początki firmy. Skąd pomysł na sprzedaż przystawek do kukurydzy?
Wspominając genezę firmy, trzeba cofnąć się do przeszłości, gdy na Dolnym Śląsku uprawa kukurydzy zaczęła się dopiero rozprzestrzeniać. W tamtym czasie kukurydzę na ziarno zbierało się w Polsce powszechnie solidnymi, ale dość topornymi francuskimi 4-rzędowymi kombajnami Casalis, dlatego postanowiłem zaproponować inne opcje. Zacząłem od przystawek Geringhoff, ale nie tylko, bo trzeba pamiętać, że w latach 1985-1990 polski rynek był rynkiem producenta i sprzedawało się praktycznie wszystko. Z przystawkami Olimac zetknąłem się dokładnie 19 lat temu na jednym ze spotkań w Niemczech, a pierwsze 10 przystawek kupiliśmy za tzw. chwilówkę, którą dostaliśmy w zaprzyjaźnionym banku na dobrych warunkach. Aby jednak nie stracić sprzętu, musieliśmy znaleźć nabywców w ciągu 20 dni. Szczęśliwie udało się to zrealizować, bo pojechaliśmy na pokaz, gdzie było wielu potencjalnych klientów i w ciągu 10 dni sprzedaliśmy wszystkie przystawki. Z tamtego okresu dobrze wspominam naszą drugą, wieloletnią siedzibę w Legnicy przy ul. Bielańskiej, gdzie mieliśmy duże zaplecze warsztatowe. W tym biznesie bardzo ważne są bowiem remonty i możliwość regeneracji części. Przy remontach przystawek stosujemy części nowe, ale też i regenerowane, co ze względów ekonomicznych jest po prostu konieczne, jednak nie wpływa absolutnie na jakość remontu.

Na ile zatem można określić żywotność przystawki, zanim będzie wymagała remontu, i ile taki remont kosztuje?
Remont wykonuje się zwykle po 3-4 tys. ha i jest to remont kapitalny, na który w wypadku przystawki 6-rzędowej trzeba wyłożyć około 30 tys. zł, co przy cenie nowej nie jest zbyt wygórowanym kosztem, zwłaszcza że taka wyremontowana przystawka w niczym jej nie ustępuje. Warto przy tym podkreślić, że. . .

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express 09/2019
Zamów bezpłatny egzemplarz / prenumeratę


Reklama
Powiązane artykuły