Ciągnik na gąsienicach Class Axion 960

Ciągnik na gąsienicach Class Axion 960

Park maszynowy gospodarstwa Voga z Piaseczna w woj. zachodniopomorskim opiera się głównie na ciągnikach i kombajnach marki Claas. Nic zatem dziwnego, że jesienią ubiegłego roku siłę pociągową uzupełnił na próbę kolejny ciągnik tej marki. Tym razem jednak nie był to klasyczny model kołowy, lecz najnowszy Axion 960 o mocy maksymalnej 445 KM, w wersji z gąsienicami Terra Track na tylnej osi.

Prowadzące produkcję roślinną gospodarstwo Voga uprawia gleby od miejscami klasy II, poprzez III do VI, także na glinie, w wielu wypadkach mozaikowate. Ukształtowanie terenu jest przy tym mocno zróżnicowane, z dużym udziałem nawet sporych pagórków i wzniesień, tak że nowy ciągnik, mimo swoich prawie 450 KM, ma co robić i na pewno w takich warunkach przydaje się jego znacznie lepsza trakcja i siła uciągu, a także niższe ugniatanie gleby, dzięki doskonałej amortyzacji oraz zwiększonej o nawet 35% powierzchni przylegania gąsienic do gruntu, w porównaniu z ogumieniem 900/60 R42 (dotyczy gąsienic o maks. szerokości 890 mm i całkowitej powierzchni przylegania 3,87 m²).

– Zauważyliśmy, że uciąg Axiona na gąsienicach jest znacznie lepszy niż maszyn kołowych, natomiast ugniatanie ziemi o wiele mniejsze. Komfort pracy również uległ znacznemu podwyższeniu. Nawet wpadając w koleinę, nie odczuwamy tego w taki sposób, jak w przypadku zwykłego ciągnika. Axion Terra Track dobrze sprawdza się też w warunkach ruchu drogowego, po zmianie ustawienia gąsienic na tryb drogowy. Same gąsienice również nie sprawiają większych problemów, mają centralne miejsca do smarowania, które raz na jakiś czas wystarczy przesmarować – zwraca uwagę Piotr Gołąb, zarządzający gospodarstwem Voga.

Stara-nowa technologia

Półgąsienicowe ciągniki Axion to zupełna nowość, choć po raz pierwszy były zaprezentowane już na targach Agritechnica w 2017 roku, gdzie zdobyły nawet medal za innowacyjność. – Claas wypuścił w ubiegłym roku na Europę około 30 przedseryjnych ciągników Axion na gąsienicach, z czego dwie sztuki pod koniec października trafiły do Polski. Jeden znalazł się właśnie w gospodarstwie Voga, gdzie przepracował dotąd około 300 godzin, a drugi pozostał u nas jako egzemplarz demonstracyjny. Na razie ma na liczniku tylko około 130 godzin, ale gdy tylko zacznie się sezon wiosenny, ruszymy z pokazami pełną parą, bo klienci są bardzo zainteresowani tą maszyną – wyjaśnia dr Barbara Raba z Claas Polska i dodaje: – Co prawda technologia Terra Tarck jest znana już od 30 lat i z powodzeniem stosowana w kombajnach zbożowych, jednak obecne rozwiązanie jest nowe, specjalnie dostosowane do ciągnika, który może rozpędzić się także do prędkości nawet 42 km/h.
Dlatego maszyna ma m.in. żebrowane, a nie pełne koła gąsienic, dla lepszego odprowadzania ciepła przy wyższych prędkościach. Szybka jazdę, nawet w terenie, umożliwia doskonała amortyzacja gąsienic, współdziałająca z równoległobocznie amortyzowaną przednią osią (ze zintegrowanym hamulcem), a komfort zwiększa dodatkowo czteropunktowa amortyzacja kabiny. Dla dobrego kopiowania nierówności terenu ważne jest również wahliwe zawieszenie gąsienic, które zapewnia skok w zakresie od +8° do -15°.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express 05/2020 - zamów:

bezpłatny egzemplarz lub prenumeratę

 


Reklama
Powiązane artykuły