Artykuł

Agro-Land ze sposobem na suszę

Agro-Land ze sposobem na suszę

Ostatnie lata pokazują, że występujące coraz częściej okresowe silne niedobory wody znacząco limitują poziom plonowania większości upraw. Wśród dostępnych, a przy tym skutecznych lekarstw znajdujących zastosowanie na terenach cyklicznie zmagających się z suszą, warto zwrócić uwagę na technologię Mzuri Pro-Til, której gorącym orędownikiem jest Marek Różniak, prezes firmy Agro-Land, produkujący te maszyny, a zarazem testujący ich stosowanie od roku 2011 w swoim gospodarstwie w Śmielinie, w Kujawsko-Pomorskiem.

W latach 2018-2019 na wielu obszarach Polski mieliśmy do czynienia z suszą. W jaki sposób walczyć z niedoborem wody? Jak w tej walce sprawdza się oferowana przez Pana technologia uprawy?

Brak wody jest przede wszystkim wynikiem zmian klimatycznych, które dzieją się na naszych oczach - tak drastyczne niedobory wody nigdy nie miały miejsca, a przynajmniej nie występowały od czasu rozpoczęcia badań meteorologicznych. Mimo to nadal musimy prowadzić nasz biznes rolniczy, co jest trudne, gdy trzeba zmagać się z niedoborem opadów. Pierwszym sposobem walki jest nawadnianie - bardzo drogie i ekonomicznie nieuzasadnione w większości przypadków roślin rolniczych, które dodatkowo degraduje glebę, ze względu na wypłukiwanie składników i niszczenie jej struktury.

Drugą i znacznie skuteczniejszą metodą jest oszczędzanie wody w glebie. A dziś w tym temacie uważam, że technologia Mzuri jest najlepsza na rynku. Dzięki niej stwarzamy roślinom możliwość zbudowania optymalnego systemu korzeniowego, przez co mogą efektywnie pobierać wodę z głębszych warstw gleby, a poza tym walczyć z niedoborami wody. W naszej technologii słoma pozostawiona na ściernisku tworzy warstwę izolacyjną, która osłania glebę przed zbyt dużym parowaniem, nie tworzymy też warstwy mocno spulchnionej gleby, mogącej powodować wyparowanie wody z jej wierzchnich warstw. Dla przykładu nasz agregat Mzuri Rezult pobudza też nasiona chwastów i samosiewów do szybszego kiełkowania - zapewnia przy tym właściwe rozprowadzenie resztek pożniwnych na polu, co jest bardzo ważne ze względu na oszczędzanie wody w glebie. Poza tym jest to technologia jednoprzejazdowa, czyli uprawiamy glebę głęboko, lecz bardzo wąsko i wprowadzamy jednocześnie nawożenie przedsiewne pozycjonowane bezpośrednio pod roślinę w całym profilu uprawianej gleby. W tym samym przejeździe tylna sekcja siewna zasiewa roślinę uprawną. Pozostają nieuprawione międzyrzędzia - przynajmniej 65-70% powierzchni gleby, które są magazynem wody. Wszystko to powoduje praktycznie natychmiastowe wschody - rośliny mają możliwość budowania bardzo dobrego systemu korzeniowego, a poza tym mają dostęp do wody w międzyrzędziach, zgromadzonej przy strefie korzeniowej.
Rośliny potrzebują nie tylko wody, ale i składników odżywczych. Jeżeli zatem stosujemy nawożenie przedsiewne w profil glebowy, to rośliny w pierwszej kolejności budują długi system korzeniowy, w dalszej kolejności uzupełniony o wiązki boczne rozwijane w strefie wilgotnej. W naszej technologii rośliny mają możliwość budowania korzeni w każdym kierunku. Widać to bardzo dobrze po roślinach rzepaku, które mają bardzo dobrze zbudowany system palowy, a także dobre korzenie boczne, które są potrzebne do odżywiania roślin wiosną, kiedy podajemy duże dawki nawozów azotowych.

A w jaki sposób ta technologia wpływa na zachowanie zasobów wodnych w kolejnych miesiącach wegetacji?
Po uprawie w systemie Mzuri w glebie pozostają zagłębienia, w których rosną rośliny i tzw. wzniesienia, gdzie leży materia organiczna. W zagłębieniach dłużej utrzymuje się wilgoć poranna z rosy, zaś resztki pożniwne i wzniesienia zabezpieczają przed działaniem wiatru, który jest jednym z czynników suszących. Kolejna przewaga naszego systemu ma miejsce w czasie wystąpienia opadów. Po pierwsze nie ma...

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express 05/2020 - zamów:

bezpłatny egzemplarz lub prenumeratę


Reklama
Powiązane artykuły