Rynek techniki uprawowo-siewnej - Kto krócej planuje, musi dłużej czekać

Rynek techniki uprawowo-siewnej - Kto krócej planuje, musi dłużej czekać

Po dobrym pierwszym kwartale 2018 r. oferenci techniki do uprawy roli i siewu spoglą­da­ją optymistycznie w przyszłość i mają nadzieję, że dostawcy komponentów i stali nie wyhamują tego dobrego rozwoju. Kupujący, którzy decydują się na ostatnią chwilę, muszą się nastawić częściowo na znacznie dłuższe czasy dostaw. Prof. Frank Beneke z Uniwersytetu w Getyndze (Niemcy) najważniejsze trendy dostrzega w automatyzacji oraz różnorodności w zakresie opcji eksploatacyjnych. Potwierdzają to przedstawiciele czołowych producentów w tych kategoriach maszyn.

Stan technologiczny w wypadku narzędzi do uprawy roli oraz techniki do siewu kształtuje się o­becnie według powszechnego poglądu na bardzo wysokim poziomie. – To, co można było zo­­baczyć w czasie ostatnich targów Agritechnica i podczas poprzedzających te targi pokazów prak­­tycznych w odniesieniu do różnych producentów, jest zdumiewające – twierdzi prof. dr inż. Frank Beneke, który na Uniwersytecie im. Georga Augusta w Getyndze wykłada tech­nikę rol­niczą. To dotyczy zarówno wyników pracy narzędzi, jak i niezawodności ich eksploa­tacji, szerokości oferty czy różnorodności wyposażenia. – W takiej sytuacji trudno jest punkto­wać na rynku nowościami, ale oczywiście producenci mimo to próbują – twierdzi ekspert w zakresie techniki rolniczej. Przy tym często chodzi o większą elastyczność w zakresie opcji eksploa­tacyjnych. Maszyny mogą w ciągu roku wykonywać różne zadania w zakresie upra­wy roli lub wykonują różne prace podczas jednego przejazdu, np. podorywkę i wy­siew po­plonu. Ja­ko przykład podaje koncepcję maszynową Ceus firmy Amazone, która łączy w so­bie krótką bronę talerzową z sekcją zębów do głębokiego spulchniania i nadaje się zarów­no. . .

fot.firmowe

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express 11/2018
Zamów bezpłatny egzemplarz / prenumeratę


Reklama
Powiązane artykuły