Ropa - Keiler na ratunek

Ropa - Keiler na ratunek

Przejście w zbiorze ziemniaków z etapu kopaczek elewatorowych na profesjonalny kombajn oznacza znaczącą zmianę jakościową. Tak też było w przypadku rodzinnego gospodarstwa Kazimierza Darosza w Sławoborze, w Zachodniopomorskiej, które w trakcie zeszłorocznej kampanii zostało właścicielem kombajnu dwurzędowego Keiler II firmy Ropa.

Rolnik gospodaruje na powierzchni około 420 ha, z czego150 ha zajmują dzierżawy. – Zajmujemy się głównie ziemniakami, pozostałe uprawy są towarzyszące, w ramach dywersyfikacji. Uprawa ziemniaków jest podzielona na dwie połowy - sadzeniaki i skrobiowe, przemysłowe. Skala produkcji rośnie - w zeszłym roku było to 180 ha, a w tym jest już 225 ha. Ziemniaki przemysłowe trafiają do zakładów ZPZ w Pile, natomiast sadzeniaki do innych plantatorów. W zeszłym roku ziemniaków skrobiowych przemysłowych zebraliśmy około 41 t/ha, przy średniej skrobi 20%. Jeśli chodzi zaś o sadzeniaki, to około 32 t/ha brutto – wyjaśnia Bartosz Darosz, współwłaściciel gospodarstwa.

Kombajny w miejsce kopaczek

Temat zakupu kombajnu do ziemniaków narodził się w 2016 r. – Poprzednio do 2015 r. kopaliśmy dwoma kopaczkami elewatorowymi ze stołem przebierczym. Ładowały ziemniaki do skrzyniopalet, które jechały z boku na wózku - lawecie, ciągniętym przez ciągnik. Absorbowało to dużo energii, szczególnie jeśli ziemniaki kopane były w odległości nawet 15 km. Wydajność zbioru zależała od zakamienienia i zachwaszczenia pól. Średnio taka kopaczka dwurzędowa potrafiła zebrać ziemniaki z 2,5-3 ha/h. Problemów było jednak wiele - zwłaszcza uszkodzenia, obicia, zanieczyszczenia, no i transport – mówi rolnik.
Dlatego też w sierpniu ub. roku do gospodarstwa trafił kombajn do ziemniaków, jednak nie firmy Ropa, a Grimme - używany model SE150-60 z 1999 r.

– To maszyna w dobrym stanie, widać że była na bieżąco serwisowana. Już od samego początku dobrze się sprawdzała, jednak pod koniec września popsuła się pogoda. W tym terenie firma Ropa akurat robiła pokazy kombajnem Keiler I. Do nas przyjechali jednak kombajnem dwurzędowym, który już u nas został – przekonuje użytkownik, dodając, że Keiler II (współpracujący z nowo zakupionym ciągnikiem Steyr 6185) to bardzo solidnie wykonana maszyna, która zapewnia delikatne, a zarazem dokładne czyszczenie ziemniaków nawet na glebach zbrylonych (poziom zanieczyszczeń na poziomie zaledwie 2-3%) - gwarantuje niewielki odsetek ziemniaków uszkodzonych.

– Maszyna ma bardzo bogate wyposażenie standardowe, w skład którego wchodzi m.in. w pełni hydrauliczny napęd całego kombajnu, co umożliwia bezstopniową regulację wszystkich zespołów czyszczących i transportujących, niezależnie od obrotów silnika i WOM, co sprawdza się przede wszystkim podczas zbioru na glebach mozaikowatych. Poza tym jest łatwa w obsłudze. Dostęp do wszystkich rolek, taśm jest znacznie lepszy. Centralny system smarowania - nie trzeba codziennie biegać z tawotnicą - trzeba tylko co 200 mth przesmarować kilka łożysk – uważa Bartosz Darosz. – No i Ropa uratowała nam zeszłoroczny zbiór, bo pogoda była bardzo kiepska, a kombajn kopał nawet w deszcz z prędkością 4 km/h. Warto dodać, że Keiler jest na tyle inteligentny, że nie pozwoli sobie zrobić krzywdy. Już na 10-hektarze trafiliśmy duży, betonowy słupek, który się wciął między pręty pierwszej taśmy. Wszystko się jednak zatrzymało, a efektem było tylko jeden skrzywiony pręt – dodaje.

Poprawki na koszt producenta

Użytkownik komplementuje więc kombajn firmy Ropa, choć jak sam zauważa: – wyprodukowany został jako 43. egzemplarz. Dlatego jest dalej udoskonalany - zresztą przyjeżdżają do nas przedstawiciele firmy, obserwując pod kątem ulepszeń drobnych nawet detali, np. separatora palcowego przed stołem przebierczym, gdyż pękło nam kilka palców na kamieniach. Ale to po części nasza wina, bo zdarzyło się to na nieodkamienionym polu. Dostaliśmy zamiast palców taką taśmę szczotkową, na teren kamienisty - ale tego nie zmieniliśmy – przekonuje Bartosz Darosz.
W efekcie w gospodarstwie zostają… oba kombajny. – Grimme będzie docelowo przeznaczony do kopania ziemniaków skrobiowych. Dwie działalności wymagają dwóch kombajnów - Ropa będzie kopać wyłącznie sadzeniaki – podsumowuje użytkownik.
Grzegorz Antosik




Reklama
Powiązane artykuły