Perard - Sprawdzone we Francji

atr

Nadeszło lato, a zatem można już zacząć odliczać tygodnie i dni do rozpoczęcia zbioru roślin uprawnych. W tym okresie bez wątpienia maszyną numer jeden w wielu gospodarstwach jest kombajn zbożowy, który jednak aby pracować „pełną parą” musi mieć odpowiednie wsparcie ze strony pojazdów przeładowczych, służących do transportu zboża czy kukurydzy. Przekonują o tym choćby doświadczenia farmerów z Europy Zachodniej - poniżej opinie kilku rolników francuskich stawiających w swoich gospodarstwach na rozwiązania firmy Perard, których w ostatnich tygodniach odwiedziła redakcja atr express.

Renaudeau Gavroche, SCEA des Hauts Plateaux du Barrois, Lumeville en Ornois (departament Mozy), w swoim gospodarstwie o powierzchni około 1000 ha postawił na wóz przeładowczy X-Flow 28 firmy Perard, który w ciągu roku „przerzuca” około 5400 ton ziarna - pszenicy, rzepaku i jęczmienia - po około 300 ha w przypadku każdej z upraw.

– Wcześniej miałem trzy kombajny z 6-metrowymi hederami, ale w 2016 r. zamieniłem na jeden duży, który nigdy się nie zatrzymuje. Byłem zatem zmuszony przerywać koszenie zboża, dojeżdżać do drogi i wysypywać ziarno na przyczepy. Miałem problem logistyczny, przez który tylko jeden traktor mógł podjeżdżać do któregoś z kombajnów. Mając przyczepę X-Flow 28 mogę prowadzić wyładunek podczas cięcia. Zbiornik kombajnu New Holland z serii CR, z 12-metrowym hederem ma pojemność 14 m³, co oznacza, że dwa pełne zbiorniki kombajnu to pojemność skrzyni przyczepy przeładowczej (28 m³ - standard, z 20-centymetrowymi nadstawami - 34 m³ - przyp. red.), która jest bardzo dobrze dopasowana do potrzeb gospodarstwa. Poza tym odniosłem wymierne korzyści - mam dwa kombajny i dwa ciągniki mniej, co oznacza mniejsze koszty zbioru – przekonuje Renaudeau Gavroche.

Wóz przeładowczy w tym gospodarstwie (w wersji z podestem i plandeką) używany jest w trakcie żniw, współpracuje z ciągnikiem John Deere 8520. W przypadku pól znajdujących się w odległości do 20 km od gospodarstwa przeładowuje ziarno na przyczepy rolnicze, jeśli zaś dystans jest większy - na ciężarówki. Dzięki amortyzacji osi, po polu może przemieszczać się z prędkością do 30 km/h - w przypadku dróg publicznych jest to 40 km/h (możliwość przejazdu z pełną skrzynią).

Uniwersalny Interbenne

Wóz przeładowczy Interbenne 38 to maszyna o wysokiej wydajności przystosowana do pracy w największych gospodarstwach lub w firmach usługowych. Wie o tym doskonale gospodarujący na 600 ha Jean Luc Malhomme, SCEA des Grands Courroys, Vendrest (departament Seine-et-Marne), który zdecydował się na zakup wielozadaniowej przyczepy załadowczej (w zestawie z ciągnikiem Fendt 930 Vario), pozwalającej również dostarczyć na pole nawóz czy materiał siewny. – Wóz Interbenne zawdzięcza swoją pojemność nie wysokości, ale długości maszyny. Dzięki temu jest bardzo stabilny, zwłaszcza w terenie pagórkowatym. Pozwala także np. znacząco przyspieszyć siewy, zwłaszcza gdy żniwa się przeciągają i gonią nas terminy agrotechniczne. A poza tym jest to jednak przede wszystkim produkt francuski – podkreśla Jean Luc Malhomme.
Szczególnie przydatnym rozwiązaniem jest mocowana z lewej strony maszyny rura wyładowcza o długości 5 m (pozwalająca na załadunek na ciężarówkę znajdującą się na drodze, poza granicami pola), składana wzdłuż zbiornika, która umożliwia również wyładunek do tyłu, np. na kosz przyjęciowy czy do magazynu płaskiego poczynając od ściany. Godne uwagi jest też bogate wyposażenie obejmujące m.in. tylną oś skrętną, dyszel amortyzowany, kamerę na rurze wyładowczej i z tyłu przyczepy, plandekę ze stelażem, pomost, hamulce hydrauliczne i system ważenia - tolerancja błędu na poziomie 50 kg.

40 tys. ton w dwa lata
Podczas wizyty we Francji mogliśmy przyjrzeć się również z bliska pracy rozrzutnika obornika Optium CE 200 SL, pracującego z ciągnikiem John Deere 8370R w 300-hektarowym gospodarstwie Bruno Laurillard, Sorbey (departament Mozela, niedaleko Metzu). – Już od piętnastego roku życia rozrzucam obornik i z doświadczenia wiem, że im prostsza maszyna, tym lepiej. Dlatego też wybrałem tak nieskomplikowaną maszynę, licząc na jej długą żywotność. Optium zaczął trzeci rok eksploatacji - w dwa lata rozrzucił ponad 40 tys. ton wszystkich materiałów, w dawce od 2 do 30 t/ha – mówi rolnik.
Rozrzutnik z nadstawami dorobionymi przez użytkownika to maszyna na podwoziu tandemowym, z adapterem pionowym w systemie RDC, ze skośną gilotyną, dyszlem amortyzowanym wzdłużnie, hydraulicznymi napinaczami taśm - pracuje na wałku WOM 1000 obr./min. Ma charakterystyczną konstrukcję, dzięki której większą część obciążeń odbierają burty.

Żniwa z koszem

Prowadzący firmę L`Escadrille - Olivier Driot z miejscowości Savigny (departament Seine-et-Marne) w swoim gospodarstwie obrabia około 1000 ha, do czego dochodzi jeszcze 300-400 ha obsługiwanych jako usługodawca. Struktura zasiewów nie jest skomplikowana - dominuje pszenica - 700 ha i rzepak - 500 ha, uzupełniony przez 200 ha buraków cukrowych. – W moim gospodarstwie nie było orki od 25 lat. Przy tym sposobie uprawy, gdy sporej grubości warstwa próchniczna zostaje na górze, poruszanie się jakimkolwiek wozem przeładowczym nie wchodzi w rachubę – mówi Olivier Driot.
Dlatego też w prowadzonym od wielu pokoleń gospodarstwie (XIX-wieczne budynki, w tym dom mieszkalny z 1841 r.) najlepszym rozwiązaniem okazał się kosz przeładunkowy Trans eXpress 500, w wersji ciągnikowej, zakupiony w 2011 r. Maszyna z koszem o pojemności 3,5 m³ w istotny sposób wsparła logistykę podczas żniw.

– Prowadzimy żniwa na polach w promieniu do 50 km. Ziarno od kombajnów John Deere z serii S odbierają ciągniki z przyczepami, przywożą do rogu pola, gdzie znajduje się Trans eXpress, skąd jest to później ładowane na ciężarówki, które nie muszą wjeżdżać na pole i niszczyć strukturę gleby. Jest to tym ważniejsze, ze względu na niewielkie opady deszczu - utrzymanie odpowiedniej struktury gleby jest bardzo ważne – wyjaśnia rolnik.

Francuski użytkownik docenia mobilność urządzenia firmy Perard - może się z nią poruszać z prędkością do 25 km/h (współpraca z ciągnikiem John Deere 4520, wałek WOM - 1000 obr./min, aby przy dużej ilości materiału nie dochodziło do zwolnienia żmijki), umiarkowane zużycie paliwa (na poziomie 10 l/h pracy), a także wydajność - 10 m³/min, co oznacza, że standardową przyczepę skorupową mieszczącą 15 t można przeładować w czasie 2-3 min., w zależności od wilgotności ziarna.

Grzegorz Antosik

Reklama
Powiązane artykuły