Kuhn Maszyny Rolnicze - Izba musi dbać o interesy członków

Kuhn Maszyny Rolnicze - Izba musi dbać o interesy członków

„Duży może więcej” – to hasło przyświecające firmom, które w 1998 r. zdecydowały o założeniu Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych. Od tego czasu minęło prawie 20 lat. W tym okresie istotnie zmieniły się realia funkcjonowania przedsiębiorstw w tym segmencie rynku. A zatem, jak obecnie powinna wyglądać organizacja zrzeszająca importerów, dilerów i producentów maszyn rolniczych? Zapytaliśmy o to Artura Szymczaka, dyrektora zarządzającego spółki Kuhn Maszyny Rolnicze, z którym rozmawia Grzegorz Antosik.

Reprezentuje Pan firmę, która jest z jednej strony importerem, natomiast z drugiej – dilerem maszyn rolniczych. W jaki sposób zatem taki podmiot jak spółka Kuhn Maszyny Rolnicze czy Pan osobiście, możecie wpływać na warunki i otoczenie, w jakich funkcjonuje reprezentowana przez Pana firma? Jakie problemy jest w stanie rozwiązywać organizacja reprezentująca przedsiębiorstwa z tej branży.
W dzisiejszych czasach, kiedy biznes maszyn rolniczych jest trudny i zależny od wielu czynników zewnętrznych, jak np. podatki, subwencje czy zmiany rynkowe, których doświadczamy w Polsce, konieczne jest istnienie organizacji skupiającej interesy wszystkich przedsiębiorców z naszej branży. Organizacji, która jest w stanie wpływać na zmiany legislacyjne poprzez lobbing w imieniu wszystkich członków i branży maszyn rolniczych. Dobrym przykładem jest planowany zakaz handlu w niedzielę, który na etapie projektu był konsultowany z Izbą. Jaki diler ma bezpośredni wpływ na decyzje ustawodawcy? Żaden. Chociażby na. . .

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj atr express 24/2017
Zamów bezpłatny egzemplarz / prenumeratę

Grzegorz Antosik

fot.firmowe


Reklama
Powiązane artykuły