AGCO Finance/Massey Ferguson - Kombajn na spółkę

AGCO Finance/Massey Ferguson - Kombajn na spółkę

Kluczową kwestią podczas realizacji inwestycji w zakresie techniki rolniczej jest zapewnienie finansowania, zaspokajającego potrzeby gospodarstw w tym zakresie. Korzystają z tego zadowoleni rolnicy w tym dwa blisko współdziałające ze sobą gospodarstwa spokrewnionych Radosława i Jakuba Misztela z m. Kiczarowo w Zachodniopomorskiem. Tym razem był to zakup kombajnu zbożowego Massey Ferguson połączony z finansowaniem fabrycznym AGCO Finance.

W dobie rosnących kosztów produkcji rolnej, na co w perspektywie ostatnich lat składa się również coraz droższa technika rolnicza, istotne jest coraz efektywniejsze wykorzystanie parku maszynowego. Jest to znacznie łatwiejsze przy wspólnym użytkowaniu maszyn na co konsekwentnie stawiają dwaj rolnicy spod Stargardu. Gospodarstwa Radosława i Jakuba Misztelów mają wspólnie do dyspozycji około 230 ha i są skoncentrowane przede wszystkim na produkcji roślinnej (rzepak - 60 ha, pszenica - 65 ha, żyto - 37 ha, poza tym również pszenżyto, buraki i ziemniaki); produkcja zwierzęca (bydło mięsne, trzoda chlewna i owce) stanowi jedynie uzupełnienie działalności.

Najlepsza oferta

– Złożyliśmy wniosek na wspólne użytkowanie maszyn w ramach jednego z programów PROW. W Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wniosek po rozpatrzeniu otrzymał akceptację.   Szybszy zbór, skrócenie żniw, ziarno o lepszych parametrach – postanowiliśmy   wykorzystać pojawiającą się okazję. Rozłożyliśmy kupno maszyn na dwa gospodarstwa co oznacza mniejsze obciążenie dla portfela – wyjaśnia Radosław Misztela. Wybór padł na kombajn Massey Ferguson 7344 Activa i opryskiwacz Berthoud Tenor 4546, z belką o szerokości 24 m i zbiornikiem 4600 l, wyposażony m.in. w nawigację oraz  skrętną i amortyzowaną oś. Kombajn Massey Ferguson został zakupiony w ramach programu finansowania fabrycznego AGCO Finance, podczas gdy opryskiwacz – już za gotówkę. – Mieliśmy oferty z banków na sfinansowanie tego zakupu, ale AGCO Finance je przebiło. Wybraliśmy finansowanie na okres 7 lat. Duża rata jest co pół roku, a co kwartał - raty odsetkowe. Wszystko poszło szybko i sprawnie – wszystkie potrzebne dokumenty mieliśmy w domu, decyzja przyszła na drugi dzień. A koszty, które trzeba było ponieść to tylko opłata przygotowawcza w wysokości 500 zł – mówi Jakub Misztela.

Ewolucyjny rozwój

Massey Ferguson 7344 Activa z hederem o szerokości 5,4 m, który trafił do miejscowości Kiczarowo, to kolejna maszyna żniwna koncernu AGCO użytkowana przez rolników (w obu gospodarstwach pracuje również ładowarka teleskopowa MF 9407 zakupiona w 2014 r.).
Następca leciwego Bizona (rocznik 1977) to praktycznie „kalka” wykorzystywanego już przez Radosława i Jakuba Misztelów od 2011 r. kombajnu Fendt 5220E. Poza tym plusem okazał się blisko położony serwis, jedynie 5 km od gospodarstwa. Nie ma tez problemu jeśli chodzi o zamówienie części zamiennych (do kombajnów i ciągników - części oryginalne). – Fendt to kombajn elektryczny, a nie elektroniczny. Może się przetrzeć wąż hydrauliczny czy zepsuć bezpiecznik, co zresztą raz się zdarzyło. Okazuje się bowiem, że po umyciu kombajnu trzeba zajrzeć do skrzynki z bezpiecznikami i wydmuchać powietrzem resztki wody, po to aby w kolejnym sezonie nie było problemów z odpaleniem – zwraca uwagę Radosław Misztela.
Kombajn MF 7344 Activa z pięcioklawiszowym wytrząsaczem napędzany jest 6-cylindrowym silnikiem, 7,4-litrowym silnikiem AGCO Power o mocy 218 KM. Wyposażony jest w 5,5-metrowy heder PowerFlow, z możliwością automatycznego dostosowania się do nierówności terenu (chwalone przez użytkowników poziomowanie hederu poprzeczne i wzdłużne). Za omłot odpowiada bęben o średnicy 600 mm i szerokości 1340 mm (zbiornik o pojemności 7000 l). Całkowita powierzchnia separacji wynosi 6,72 m². Atutem kombajnu jest także przestronna kabina, którą wyposażono w dżojstik wielofunkcyjny, amortyzowane siedzisko operatora, ogrzewanie oraz elektrycznie sterowane lusterka zewnętrzne. – Widać, że wiele rzeczy zostało w ciągu tych 6 lat poprawione – przecież mamy praktycznie dwa takie same kombajny, tyle że w innych kolorach. Motowidła są hydraulicznie sterowane, masywniejszy heder jest bardziej dopracowany, a poza tym ma dużo elektroniki. Kombajn jest prosty w konstrukcji, bez zbędnych pasków, a przy tym masywniejszy od konkurencji, z dobrym przełożeniem mocy na system omłotowy, no i nie psuje się. Z opcji ma szersze ogumienie, opony 650-tki, a także kamerę cofania – podkreślają użytkownicy.

Zalety kombajnu

Tegoroczna aura jest bardzo kapryśna, w związku z czym trudno w pełnym stopniu przekonać się o zaletach kombajnu ze stajni MF. – Dotychczas skosił ledwie 50 ha. Jeśli chodzi o jakość omłotu - wszystko jest w porządku. Po prostu można samemu ustawić czułość czujników strat i dopasować prędkość kombajnu, która oczywiście zależy od wydajności – w pszenicy sięga 6-7 km/h. Przy tym spalanie nie jest wysokie – plasuje się na poziomie 14-16 l/ha. Staramy się nie kosić mokrego zboża, bo nie mamy gdzie suszyć ziarna. Ale nawet przy wilgotności około 16% nie ma żadnego problemu. MF radzi sobie również z wylęgniętym łanem, zwłaszcza że w gospodarstwie dominuje teren pagórkowaty – uważa Jakub Misztela. – Komfort pracy jest wysoki, klimatyzowana kabina zapewnia dobrą widoczność, a wszystkie elementy sterowania są pod ręką. Poza tym obsługa serwisowa nie nastręcza żadnych problemów – są trzy dobrze oznaczone kalamitki na sieczkarni i bębnie młócącym. Warto także zwrócić uwagę na konstrukcję ramową, w której wszystkie elementy są skręcane do ramy – dzięki temu nie ma ryzyka, kiedy jest mokro i kombajn trzeba wyciągać – dodaje.

Grzegorz Antosik




Reklama
Powiązane artykuły